O rany, ja mam taką wielką drewnianą dzieżę, która wygląda identycznie jak te, co w nich hosty siedzą!
Hmm... jedną mam tylko...
Ale cudnie...
Rynna konieczna, zgadzam się Madżenko w całej rozciągłości.
Iza, aniołów nie widziałam, ale to nie oznacza, że ich nie było
Byłam zaaferowana drobiem i wszędzie widziałam tylko drób
Obiecuję, że jeśli będę na giełdzie, to się rozejrzę
A co do host to właśnie się zastanawiam, czy ja je zamówiłam... Bo żadnego potwierdzenia nie mam...
Och całą masę
W Polsce zamówiłam:
1. Ice Cream
2. Fruit Punch
3. Goldbrook Greyling
4. Hydons Sunset
5. Janet (tę miałam parę lat, ale nornice pożarły)
6. October Sky
7. Pineapple Upsidedown Cake
A w Holandii:
1. Dancing Mouse
2. Blue Wu
3. Cameo
4. Rhino Hide
5. Lakeside Paisley Print
6. Ripple Effect
7. Paradise Expectation
No i jeszcze parę u Małgosi, między innymi Secret Love, ale to jeszcze zobaczę jak zaczną rosnąć wiosną
Tess ja tą metodę już wypróbowałam pomysł dobry polecam
Upatrzyłam sobie super wymarzona torebkę a że cena była no jakby to powiedzieć troszkę wysoka, to tak dla spokojności ducha jak napisałaś nie stresowałam mojego sknerki i wpadłam na pomysł kompa koleżanki Torebka już jest
Ewo, edit: info o stalowych kulach polerowanych mogę dać tylko na priv. Właśnie zostałam przywołana do porządku
Gisiniak - doskonale Cię rozumiem
Beatko, nie udawaj, że się czegoś obawiałaś buziam
Grażynko, normalnie jestem pod wrażeniem! Naprawdę czytałaś nie tylko pismo obrazkowe, skoro to wyczytałaś Ech, stare dzieje i niestety wszelka wiedza nabyta już zapomniana. Zresztą większości roślin dziś modnych i stosowanych wówczas w Polsce nie było.
Magda - kule. Zdecydowanie liczba mnoga. Bo więcej, niż dwie
Hm, to trochę bardziej kłopotliwe. Ale i na to mam pomysł. Przyjaciółka. Sąsiadka albo inna osoba, na której adres może przyjść paczka. Nie stosowałam, przyznaję. Ale gdybym musiała...?
Ewo, i jak Ci się mój powyższy pomysł podoba?
Irenko, to ukrywanie to jedynie dla spokojności mojego M. Nie muszę się rozliczać z każdej złotówki, mam własną kasę, dzięki Bogu. Ale trochę na ręce mi patrzy, z przyzwyczajenia Co ma i dobre strony, he, he. No i jak mu wytłumaczyć, że taka kula jest mi absolutnie niezbędna?
Gosiu - przemytniczka? Podoba mi się A o które wróbelki pytasz? O te, które sobie kupiłam? Te były po 18 zł za sztukę.
Agnieszko (baraga) - mąż uwielbia zakupy, piszesz. To znaczy, że kupuje wszystko, co chcesz? Szczęściara.
Maju - dziękuję A kurki i mnie się inne, niż tylko te, które kupiłam, podobają