Znam tą chorobę,ja tez zachwycam sie bez konca kwitnącymi rh lub przebarwionymi liścmi jesienią i nie znam granic tych zachwytówWcale nie chce wyzdrowiec.
Dobrze, że piszesz o braku odżywiania. O tym nie pomyślałam.A prawdą jest, że oprócz kompostu nic nie dostały moje ID. Gnojówką z pokrzyw podlewałam cały ogród, w tym wszystkie trawy oprócz ID Chyba jakieś zaćmienie miałam...
Dzisiaj pierwszy raz od tygodnia widziałam ogród w świetle dziennym i się przeraziłam! Na wszystkich roślinach widać jesień...
Kasiu, jestem na bieżąco w Twoimi drzewami i nawet podsunęłaś mi pewną myśl do mojego ogrodu Mam zimę na myślenie
Buziaki i trzymam kciuki za dobry wybór.
Marta...nie do końca się z Tobą zgodzę...ja też często robię rewolucję w ogrodzie ale nie po to aby coś komuś pokazać ale dlatego, że mam mały ogród, do tego prawie bezobsługowy w sezonie i nie wyobrażam sobie coś nie zmieniać, nie przerabiać...
U mnie odwrotnie są zołte w miejscu gdzie nawet w susze maja najabardziej mokro. U mnie chyba z powodu niedoboru składnikow odżywczych zżółkły , bo gdy pada to moje variegaty w tym miejscu podtapia i prawdopodobnie wymywa wszystkie składniki odżywcze a ja ich w ogole w tym roku nie nawoziłam.... Zapomniałam o nich i o grabach w dróżce...
Ja nie narzekam na grabienie bo jesli gdzis jest koniecznosc to grabi M ale jak pisałam to własciwie liscie zbieramy kosiarką a jak są na rabatach to pozwalamy im zostac.Nie mamy z tym problemu mimo ze lisci jest bardzo dużo.Co do złych decyzji każdy je popełnia świadomie czy nie , bądz życie je na nas wymusza. Ja też ciągle mam żal że nie udało mi się zrobic ogrodu na ponad hektarowej działce o czym marzyłam zawsze i nawet działkę mam .Nie wszystko sie w zyciu uda.
Marta - tak właśnie pomyślałam,że poszerzyć rabatę nie problem .Wydaje mi się ,że bukszpan nie...że trudno by mi było zrobić później przejście na dalszą część rabaty,u mnie chyba musi być nieporządnie