Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "magnolia"

Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 09:17, 08 gru 2014


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
pisałaś u Mdżen że pogodę macie łądną. Cos działacie ogrodowo jeszcze?

My zaliczamy przeziebienia, katary, zatoki, wirusy żołądkowe.
Wieczorem parę ze średnim śsobie przejażdżkę na hulajnogach, fajnie było.
OGRÓD MARZEŃ...a może tylko MARZENIE O OGRODZIE..... 16:52, 07 gru 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
Mala_Mi napisał(a)
Małgoś, znalazłam numer magnolii gdzie było o werbenie.. i Danusia pisze, że można trzymać ja w ciemnym, byle nie przesadzić z wodą.

Też się doszkoliłam , magnolia z listopada
Ogród prawie romantyczny 15:14, 07 gru 2014


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9106
Do góry
monteverde napisał(a)
A ta magnolia jest duża? ja nigdy nie okrywałam moich poza pierwszą zimą po posadzeniu, jeżeli Twoja jest młoda i rośnie w przewiewnym miejscu i choruje to ja okryj tylko nie zapomnij zdjąć otuliny na wiosnę kiedy ma kwitnienie? Bogdzia bardzo dobrze radzi z rodkami tylko jakby jeszcze napisała czemu torf tylko nasz, bo mnie to ciekawi pozdrówka


Magnolia młoda i nieduża, odmiana susan. Przesadzona dwa lata temu i dotąd na zimę okrywana. Rośnie na skraju rabaty i na pewno narażona jest na wiatr, ale ponieważ od lata dręczyły ją choroby grzybowe, a u nas na razie nie zapowiadają wielkich mrozów, zastanawiam się czy okrycie jej w tej chwili, nie stworzy dobrych warunków dla rozwoju jakiejś choroby

Pozdrawiam Aniu
Ogród pod trzema dębami 11:30, 07 gru 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry
Ciemierniki zeszłoroczne. Mam cztery sztuki i wszystkie będą kwitły. Niestety, jak wiele rzeczy u mnie, popodgryzane przez ślimaki. Liczę, że kolejne kwiaty będą już ładne, bo mróz ostateczne ślimaki przegonił.







Magnolia na jednej gałązce m więcej pąków, niż w zeszłym roku całe drzewo. Skorzystałam z Marzenkowej rady i pospałam ją Magiczną Siłą
Ogród prawie romantyczny 11:28, 07 gru 2014


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
A ta magnolia jest duża? ja nigdy nie okrywałam moich poza pierwszą zimą po posadzeniu, jeżeli Twoja jest młoda i rośnie w przewiewnym miejscu i choruje to ja okryj tylko nie zapomnij zdjąć otuliny na wiosnę kiedy ma kwitnienie? Bogdzia bardzo dobrze radzi z rodkami tylko jakby jeszcze napisała czemu torf tylko nasz, bo mnie to ciekawi pozdrówka
Ogród prawie romantyczny 19:08, 06 gru 2014


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9106
Do góry
yolka napisał(a)
Moja tez ma grzyba. Gdzieś czytałam zeby pryskać na wiosną zanim paki nabrzmieją, a teraz już nie wiem kiedy lepiej. Ociepliło się z okrywaniem mozna poczekać


Magnolia chorowała od połowy lata, ale wiosną profilaktycznie opryskam razem z różami
Czytałam, że zapowiadają opady śniegu na najbliższe dni
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 14:46, 05 gru 2014


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
Gosia ale magicznie w ogrodzie! Swiątecznie jakby, szaro/biało i koronkowo.... ach!

Co małej pod choinkę.... bardziej umiem napisać co dużej. A może to samo obu- perfumy, ksiązkę ( małej to raczej serię mamoko)i ciuchy ( chociaż tu ławto wtopić u dużej)

U Agi, nie tylko w ogródku.. 12:25, 02 gru 2014

Dołączył: 11 maj 2012
Posty: 62
Do góry
WIOSNA.. ciąg dalszy
w dużej mierze "nowobogacki" kamień pod roślinami.. z czego do końca nie jestem zadowolona, ale coś z tym trzeba było zrobić jak już został wysypany. Te zielono-żółte kępy świetnie dają sobie na nim radę
pierwiosnki..

magnolia.. w tym roku postanowiła zakwitnąć i wychodzące nieśmiało zaspane piwonie

hiacynty.. i śliwa ozdobna


żurawki i berberysy.. uwielbiam ich kolory i nie z(a)mordowany rodek

Ogrodowe radości i rozterki - ogród Agani 10:08, 01 gru 2014


Dołączył: 06 wrz 2013
Posty: 26063
Do góry
Napia napisał(a)
Ładna ta asperkowa już jestem ciekaea, jak będzie wyglądać wiosną, gdy zakwitną cebulowe


Asperkowa potrzebuje kilku lat, żeby pokazać swoja urodę, w sumie posadziłam 4 asperki, zastanawiam się czy robić okrywy hortensjom, bo to ich pierwsza zima będzie, rabata jest wyściółkowana, ale zrobię test okryję dwie, a pozostałe dwie zostawię, krzewy hortensji były dość duże jak kupiłam, to może to wystarczy, sadzone wiosną, więc są już wystarczająco ukorzenione...wiosną zakwitnie na asperkowej magnolia, a dla ozdoby rabaty dosadziłam jeszcze krokusiki, żeby nie było smutno

Jesień nie była tak kolorowa jak rok temu, rabaty są już szarobure i ponure, albo we mgle, albo w kroplach deszczu.




na śnieżek już czekam

Kwiatowy ogródek Monteverde 13:19, 30 lis 2014


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Mala_Mi napisał(a)
Magnolia wywołała do tablicy kamasję i wraca do łask Ale że kwitnie dwa razy to nie wiedziałam. Moja kwitnie tylko raz.. kupiłam jako konkretną odmianę a dostałam zupełnie co innego.

U mnie była aż do mrozu, mróz skosił ostatnie pąki
Kwiatowy ogródek Monteverde 10:13, 30 lis 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Magnolia wywołała do tablicy kamasję i wraca do łask Ale że kwitnie dwa razy to nie wiedziałam. Moja kwitnie tylko raz.. kupiłam jako konkretną odmianę a dostałam zupełnie co innego.
Pszczelarnia 23:37, 27 lis 2014


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
anka_ napisał(a)
Ewo ze względu na ilość stron nie jestem w stanie wczytać się dokładnie w wątek, ale o ogromnym zainteresowaniem będę śledzić '12 miesięcy w domu i w ogrodzie'.
Masz Ewo wspaniały ogród, z cudownym drzewostanem i pięknym strumieniem, i te stoliki. Tylko karczownika nie zazdroszczę.


Witaj!
Ten drzewostan to w chwili obecnej przedmiot naszych największych zabiegów.

Karczownika poskromimy.
Dla Ciebie drzewo - kalkomania cienia na ścianie. Magnolia.




Ogrodnik Mimo Woli cd 15:12, 27 lis 2014


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
Mala_Mi napisał(a)


Nasz dach ma jakieś 25 stopni. Teraz już "dachlawinen" nie ma Założyliśmy łapacze śniegu i spokój. Z impetem to waliło, jak zjeżdżał śnieg pod wpływem odwilży. Najgorzej było w rejonie koszy, tam najwięcej sie zbierało śniegu. Ogólnie to najgorszy był metr od okapu. W przedogródku wszytko mi łamało więc zimą stały drabiny i inne konstrukcje.. Kupiliśmy przez internet łapacze, wyszło nie tak drogo i jest spokój.
Na stromym dachu zjeżdża od razu, a na takim jak mój zbiera sie, zbiera i sru jazda bez trzymanki, że strach było wyjść z domu czy psa wypuścić by nie zabiło.
Tak wisiało....


A tak spadało..



dzięki Mała, jesteś super. Musze zgłebic temat walenia z dachu takiego typu- rozległy, dość płaski, wielospadowy. Ja mam dwuspadowy, pod dośc ostrym kątem- też śnieg siedzi na nim, a potem wali jak szalowny przy odwilży, tyle że dalej niż na metr- na ok 1.5 m
Ogrodnik Mimo Woli cd 14:28, 27 lis 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
magnolia napisał(a)
Anka znów Cię pomęczę- Ty masz dom z czterospadwym dachem, dosyć płaskim, prawda?
Jak jest ze spadaniem śniegu- wali z impetem? Jak daleko od ściany czy okapu jest ta linia spadania?

Jeszcze wyczytałam że opisujesz się jako Kurdupla- Mała nie drażnij niewysokich babek. Nie kurdupel, tylko kobieta kieszonkowa!


Nasz dach ma jakieś 25 stopni. Teraz już "dachlawinen" nie ma Założyliśmy łapacze śniegu i spokój. Z impetem to waliło, jak zjeżdżał śnieg pod wpływem odwilży. Najgorzej było w rejonie koszy, tam najwięcej sie zbierało śniegu. Ogólnie to najgorszy był metr od okapu. W przedogródku wszytko mi łamało więc zimą stały drabiny i inne konstrukcje.. Kupiliśmy przez internet łapacze, wyszło nie tak drogo i jest spokój.
Na stromym dachu zjeżdża od razu, a na takim jak mój zbiera sie, zbiera i sru jazda bez trzymanki, że strach było wyjść z domu czy psa wypuścić by nie zabiło.
Tak wisiało....


A tak spadało..

Ogrodnik Mimo Woli cd 14:11, 27 lis 2014

Dołączył: 09 paź 2014
Posty: 2386
Do góry
magnolia napisał(a)


Jeszcze wyczytałam że opisujesz się jako Kurdupla- Mała nie drażnij niewysokich babek. Nie kurdupel, tylko kobieta kieszonkowa!


Fajne określenie pierwszy raz się z takim spotykam,przyswoję na swój użytek
Ogrodnik Mimo Woli cd 12:38, 27 lis 2014


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
Anka znów Cię pomęczę- Ty masz dom z czterospadwym dachem, dosyć płaskim, prawda?
Jak jest ze spadaniem śniegu- wali z impetem? Jak daleko od ściany czy okapu jest ta linia spadania?

Jeszcze wyczytałam że opisujesz się jako Kurdupla- Mała nie drażnij niewysokich babek. Nie kurdupel, tylko kobieta kieszonkowa!
Pszczelarnia 19:58, 26 lis 2014


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 3851
Do góry
magnolia napisał(a)


Raczej ostnica trzcinnkowata- stipa calamagrostis. Na trzcinnika za niska

Stipa brachytricha to trzcinnik krótkowłosy innna nazwa Calamagrostis brachytricha


Rozwieję wątpliwości co do nazwy trawy, o którą pytała Ola, to Calamagrosis acutiflora "Waldenbuch". Rzeczywiście jest niższy od "Karl Foerster" ale podobny z wysokością do paskowanych (przynajmniej tak jest u mnie)Różni się jeszcze tym od innych trzcinników, że układa się w walcharz, nie jest pionowy jak inne. Bardzo go lubię, jest ślicznie zielony i bardzo wcześnie startuje wiosną.
Twoje wspomnienia podróżnicze przywołały też moje piękne, czerwcowe chwile

Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 13:20, 26 lis 2014


Dołączył: 22 lip 2011
Posty: 5625
Do góry
agniecha973 napisał(a)

Naprawdę tak czuć ode mnie tym zdrowym rozsądkiem???


Zdrowym rozsądkiem zdecydowanie, ale nie tylko tym... bystra i ciepła dziewczyna. Lubię takie 'kompozycje'ludzkie
W Gąszczu u Tess 12:03, 26 lis 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
magnolia napisał(a)

A o kamasji napiszę u Ciebie, bo spore jest zaintersowanie nią- dziewczyny i pojedyncze chłopaki kamasję w pełnym słońcu sadźćie tylko jak macie wilgotną ziemię. Jak macie suszej, łatwo przesycha, koniecznie w półcieniu

No ciekawe, jak ona mi się sprawdzi zatem. Posadziłam w pełnym słońcu, ale glebę mam gliniastą, to chyba trzyma wilgoć?

Toszka napisał(a)
....a miało u mnie nie być kfiutków... a miało...
a wy tu tak kusicie
i jeszcze na niebiesko...
nie, no po prostu zła jestem...
i jeszcze Magnolia pisze, że na wilgotną ziemie ta kamasja...
może do wiosny zapomnę....

Bez kfiatków??? No nie da się Szczególnie bez cebulowych wiosennych.
Nie zapomnisz, już ja Ci przypomnę (o ile kamasja nas zachwyci, co będzie wiadomo przeciez już wiosną)

laurowisnia napisał(a)
Toszka, to ja napiszę, że ma swoje wady, kwitnie krótko i lubi się pokładać, ale mam tą zwykłą więc jak dziewczyny napiszą, że odmianowe są w tym względzie lepsze to nic na to nie poradzę.
Mam kępę wsadzoną właśnie przy czosnkach i jak pamiętam to przekwita jak czosnki otwierają swe główki.

Hmmm, ja w zasadzie nie wiem, jaką mam... Rzeczywiście pokładała się tam, gdzie miała bardzo sucho (bo rosła pod morelą). Ale jedna się jakoś przemieściła(?!), rosła samotnie - ta pięknie kwitła i była prosta.

magnolia napisał(a)

własnie to chyba zależy od miejsca w którym rosnie- u mnie ( sama gatunek, bez odmiany) nigdy się nie kładzie, stoi sztywno i spotyka się z czosnkami Purple Sensation- to połaczenie ze zdjęcia własnie. Te czosnki są wczesne, sporo wczesniejsze niż wiekszość innych

No i tu - przy czosnkach - zaczynają się schody... Bo ja mam tam Gladiatory. Czyli się nie spotkają. Trudno, będę za rok kombinować
W Gąszczu u Tess 11:55, 26 lis 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
agniecha973 napisał(a)
Poczytałam o sadzeniu kamasji, he he. Śmieję się, ale tak naprawdę to nie jest mi daleko do tego sposobu działania
Cebulowe do donic!!! Zapomniałam! Leżą w piwnicy (a miałam już żadnych cebulowych do donic nie wtykać). Pozdrówka.

No często z moich podzadań w celu realizacji jednego prostego punktu też się smieję Ale czasem ręczki i plecki bolą, czas ucieka, a do realizacji punktu planu ciągle daleko
Ja też często przypominam soebie o czymś, czytając o tym u dziewczyn

Pszczelarnia napisał(a)
Siarczan potasu i towar eksportowy. Mus zapisać te łyżeczki. I zastanowić się nad swoim towarem eksportowym - co by to mogło być? Ależ tu przyjemnie!

Dziękuję Pszcżółko za tak miłe słowa Bardzo cenię sobie Twoje opinie. Połaskotałas moją próżność


magnolia napisał(a)
Tess czytam u Ciebie o planach ogrodowych, twoerezniu ogrodu trzy sezony i efekcie na jednej rabacie. mama wrażenie że mam tak samo, albo nawet mniej, że wciąż coś czeka u mnie na ostateczny lifting, a najczęściej na wielką przewrotkę.
czasem spogladam na ogród i myślę że pracujemy, pracujemy, a wszytsko w powijakach. Wtedy mój M. się na mnie wścieka że czarna strona mojej natury ze mnie wylazała, że'spójrz ogród prawie gotowy'.No to się zamykam i tylko go pod nosem obrzucam obelgami że cholerny optymista,oslepł chyba.
I tak ciągniemy kolejny sezon.


jakbym o moim eM. czytała Czasem patrzy na to co robię (po raz 10 przesadzam coś na innemiejsce w ogrdzie) i (z usmiechem) mówi, że to nie jest normalne
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies