Magnolia młoda i nieduża, odmiana susan. Przesadzona dwa lata temu i dotąd na zimę okrywana. Rośnie na skraju rabaty i na pewno narażona jest na wiatr, ale ponieważ od lata dręczyły ją choroby grzybowe, a u nas na razie nie zapowiadają wielkich mrozów, zastanawiam się czy okrycie jej w tej chwili, nie stworzy dobrych warunków dla rozwoju jakiejś choroby
Ciemierniki zeszłoroczne. Mam cztery sztuki i wszystkie będą kwitły. Niestety, jak wiele rzeczy u mnie, popodgryzane przez ślimaki. Liczę, że kolejne kwiaty będą już ładne, bo mróz ostateczne ślimaki przegonił.
Magnolia na jednej gałązce m więcej pąków, niż w zeszłym roku całe drzewo. Skorzystałam z Marzenkowej rady i pospałam ją Magiczną Siłą
A ta magnolia jest duża? ja nigdy nie okrywałam moich poza pierwszą zimą po posadzeniu, jeżeli Twoja jest młoda i rośnie w przewiewnym miejscu i choruje to ja okryj tylko nie zapomnij zdjąć otuliny na wiosnę kiedy ma kwitnienie? Bogdzia bardzo dobrze radzi z rodkami tylko jakby jeszcze napisała czemu torf tylko nasz, bo mnie to ciekawi pozdrówka
Gosia ale magicznie w ogrodzie! Swiątecznie jakby, szaro/biało i koronkowo.... ach!
Co małej pod choinkę.... bardziej umiem napisać co dużej. A może to samo obu- perfumy, ksiązkę ( małej to raczej serię mamoko)i ciuchy ( chociaż tu ławto wtopić u dużej)
WIOSNA.. ciąg dalszy
w dużej mierze "nowobogacki" kamień pod roślinami.. z czego do końca nie jestem zadowolona, ale coś z tym trzeba było zrobić jak już został wysypany. Te zielono-żółte kępy świetnie dają sobie na nim radę
pierwiosnki..
magnolia.. w tym roku postanowiła zakwitnąć i wychodzące nieśmiało zaspane piwonie
hiacynty.. i śliwa ozdobna
żurawki i berberysy.. uwielbiam ich kolory i nie z(a)mordowany rodek
Asperkowa potrzebuje kilku lat, żeby pokazać swoja urodę, w sumie posadziłam 4 asperki, zastanawiam się czy robić okrywy hortensjom, bo to ich pierwsza zima będzie, rabata jest wyściółkowana, ale zrobię test okryję dwie, a pozostałe dwie zostawię, krzewy hortensji były dość duże jak kupiłam, to może to wystarczy, sadzone wiosną, więc są już wystarczająco ukorzenione...wiosną zakwitnie na asperkowej magnolia, a dla ozdoby rabaty dosadziłam jeszcze krokusiki, żeby nie było smutno
Jesień nie była tak kolorowa jak rok temu, rabaty są już szarobure i ponure, albo we mgle, albo w kroplach deszczu.
na śnieżek już czekam
Magnolia wywołała do tablicy kamasję i wraca do łask Ale że kwitnie dwa razy to nie wiedziałam. Moja kwitnie tylko raz.. kupiłam jako konkretną odmianę a dostałam zupełnie co innego.
dzięki Mała, jesteś super. Musze zgłebic temat walenia z dachu takiego typu- rozległy, dość płaski, wielospadowy. Ja mam dwuspadowy, pod dośc ostrym kątem- też śnieg siedzi na nim, a potem wali jak szalowny przy odwilży, tyle że dalej niż na metr- na ok 1.5 m
Nasz dach ma jakieś 25 stopni. Teraz już "dachlawinen" nie ma Założyliśmy łapacze śniegu i spokój. Z impetem to waliło, jak zjeżdżał śnieg pod wpływem odwilży. Najgorzej było w rejonie koszy, tam najwięcej sie zbierało śniegu. Ogólnie to najgorszy był metr od okapu. W przedogródku wszytko mi łamało więc zimą stały drabiny i inne konstrukcje.. Kupiliśmy przez internet łapacze, wyszło nie tak drogo i jest spokój.
Na stromym dachu zjeżdża od razu, a na takim jak mój zbiera sie, zbiera i sru jazda bez trzymanki, że strach było wyjść z domu czy psa wypuścić by nie zabiło.
Tak wisiało....
Anka znów Cię pomęczę- Ty masz dom z czterospadwym dachem, dosyć płaskim, prawda?
Jak jest ze spadaniem śniegu- wali z impetem? Jak daleko od ściany czy okapu jest ta linia spadania?
Jeszcze wyczytałam że opisujesz się jako Kurdupla- Mała nie drażnij niewysokich babek. Nie kurdupel, tylko kobieta kieszonkowa!
Rozwieję wątpliwości co do nazwy trawy, o którą pytała Ola, to Calamagrosis acutiflora "Waldenbuch". Rzeczywiście jest niższy od "Karl Foerster" ale podobny z wysokością do paskowanych (przynajmniej tak jest u mnie)Różni się jeszcze tym od innych trzcinników, że układa się w walcharz, nie jest pionowy jak inne. Bardzo go lubię, jest ślicznie zielony i bardzo wcześnie startuje wiosną.
Twoje wspomnienia podróżnicze przywołały też moje piękne, czerwcowe chwile
No ciekawe, jak ona mi się sprawdzi zatem. Posadziłam w pełnym słońcu, ale glebę mam gliniastą, to chyba trzyma wilgoć?
Bez kfiatków??? No nie da się Szczególnie bez cebulowych wiosennych.
Nie zapomnisz, już ja Ci przypomnę (o ile kamasja nas zachwyci, co będzie wiadomo przeciez już wiosną)
Hmmm, ja w zasadzie nie wiem, jaką mam... Rzeczywiście pokładała się tam, gdzie miała bardzo sucho (bo rosła pod morelą). Ale jedna się jakoś przemieściła(?!), rosła samotnie - ta pięknie kwitła i była prosta.
No i tu - przy czosnkach - zaczynają się schody... Bo ja mam tam Gladiatory. Czyli się nie spotkają. Trudno, będę za rok kombinować
No często z moich podzadań w celu realizacji jednego prostego punktu też się smieję Ale czasem ręczki i plecki bolą, czas ucieka, a do realizacji punktu planu ciągle daleko
Ja też często przypominam soebie o czymś, czytając o tym u dziewczyn
Dziękuję Pszcżółko za tak miłe słowa Bardzo cenię sobie Twoje opinie. Połaskotałas moją próżność
jakbym o moim eM. czytała Czasem patrzy na to co robię (po raz 10 przesadzam coś na innemiejsce w ogrdzie) i (z usmiechem) mówi, że to nie jest normalne