Ogrodowy powrót do dzieciństwa.
10:11, 27 sie 2015
Dzisiaj trochę historii jak doszłam do tego co kocham w ogrodzie
Trochę zdjęć przygotowałam więc pewnie z godzinę będę wgrywać...
Wprowadziliśmy sie w 2012 r., na poczatku 2013 posadziliśmy żywopłot...Jaka ja byłam szczęśliwa i głupia... miałam nadzieję, że te drzewka od dołu zarosną i będą całe zielone...hmm

Zaplanowałam rośliny i posadziłam. Byłam przekonana, że to koniec moich myśli, wizji o ogrodzie...miało rosnąć, być zielono i koniec. Dwa klony rdzawe posadziłam, do tego trochę kwiatków i traw i byłam mega zadowolona

Po kilku tygodniach stwierdziłam, że coś mi brakuje i może róże i coś kwitnacego?? Zaczęłam kokoszkować
Pod koniec 2013 r. coś tam rosło
Trochę zdjęć przygotowałam więc pewnie z godzinę będę wgrywać...
Wprowadziliśmy sie w 2012 r., na poczatku 2013 posadziliśmy żywopłot...Jaka ja byłam szczęśliwa i głupia... miałam nadzieję, że te drzewka od dołu zarosną i będą całe zielone...hmm

Zaplanowałam rośliny i posadziłam. Byłam przekonana, że to koniec moich myśli, wizji o ogrodzie...miało rosnąć, być zielono i koniec. Dwa klony rdzawe posadziłam, do tego trochę kwiatków i traw i byłam mega zadowolona
Po kilku tygodniach stwierdziłam, że coś mi brakuje i może róże i coś kwitnacego?? Zaczęłam kokoszkować
Pod koniec 2013 r. coś tam rosło