Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Zielony galimatias 12:34, 05 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
No mówiłam, że skleroza mnie dopada
Nie wiem, jak mogłam bohaterów tak pomylić
Wybaczysz?
Zielony galimatias 11:55, 05 paź 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 2764
Do góry
Dzięki, Tess. To ja podpytywałam a Ewucha doradzała. Zrobię, jak Pani każesz! (Ukłon)
Pszczelarnia 11:48, 05 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry

A efekt tego zachwycający!
Kubusiowo 11:43, 05 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
O matko, Gosia - te kwiatkowe ciasteczka są super

Zielony galimatias 11:33, 05 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ewus, ja bym im już w tym roku odpuściła.
Póżno juz jest, a wygląda na to, że zima wczesna będzie.
Moga mieć za mało czasu na zaaklimatyzowanie sie i ukorzenienie.
Wpradzie bukszpany mają bardzo wiele takich drobnych korzonków, co sprzyja szybszemu ukorzenianiu się, ale jednak...

Co innego wsadzać z doniczki, a co innego naruszać system korzeniowy.

Buziam
Zielony galimatias 09:16, 05 paź 2012


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
Rozczochrańce czyli będziesz przesadzać? Czy już mi się coś miesza? Bo głowa mnie okropnie dziś boli, nie kojarzę dostatecznie

Tess... yhm... wiosną chciałabym te 3 duże cisy posadzić bliżej siebie i ewentualnie docinać w stożki, o ile się uda. Teraz rosną w dość dużych odstępach - między nimi są posadzone kaliny i tawuły. Chciałam to uporządkować jakoś.. czyli
teraz jest tak:
cis - kalina + tawuła - cis - kalina + tawuła - cis
a chciałabym zgrupować
2 kaliny - 3 cisy - 2 tawuły.

O ile cisy przetrwają, bo jakoś marnie wyglądają ostatnio... nie wiem, czy je jeszcze nawozić przed zimą...?....
Zielony galimatias 23:27, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Rozczochrańce czyli będziesz przesadzać? Czy już mi się coś miesza? Bo głowa mnie okropnie dziś boli, nie kojarzę dostatecznie
W Gąszczu u Tess 23:16, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Bogdziu-Bożenko, Beatko, Aniu Monteverde, Megi - serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia

Irenko - fura wymiata, prawda?

Dla wszystkich moich imieninowych Gości w podziękowaniu:








Zielony galimatias 22:48, 04 paź 2012


Dołączył: 25 sie 2011
Posty: 1201
Do góry
Evchen napisał(a)

Oj Dziewczyny (i Konrad ) - jak ja Was rozumiem. Też miewam ogrodowe dołki i to całkiem głębokie. U mnie tylko powód jest inny bo mnie frustruje chorowanie roślin. Jak zakładałam ogród nie wiedziałam wiele o stanie gleby i o tym, że powinnam ten stan sprawdzić a potem cały czas walczyłam ze wszelkimi odmianami grzyba na zmianę z przędziorkiem. Patrzyłam ile pracy w to wkładam i jak dbam i mimo tego - choróbsko. W pewnej chwili chciałam zadzwonić do Pogotowia Ogrodniczego i zaproponować otworzenie w mazowieckim ogrodu pokazowego chorób - klient przychodzi i może popatrzeć jak wygląda osutka sosny, a jak plamistość liści berberysa, a zamieranie pędów cisa - o tu. Obok cercosporoza ambrowca....kaska z bilecików jak raz na opryski albo na odnowę roślin

Inna rzecz, że fajne by były koleje losu, jakby człowiek tu trafiał PRZED założeniem ogrodu. Jak trafia po albo w trakcie, to orientuje się, że to jedna wielka kopalnia inspiracji a do tego jeszcze JAKICH inspiracji...i zaczynają się marzenia, plany, zmiany....

Ale też warto pilnować, aby się człowiek nie zatracił w tych porównywaniach i w tym niezadowoleniu bo wtedy traci się to, co najpiękniejsze w ogrodnictwie - harmonię, spokój i cel nadrzędny jakim jest radość z obcowania z przyrodą i nadawanie jej kształtu....

Witaj Gosiu .. trafiłam tu w trakcie zakładania ogrodu i powiem Ci, że to co zobaczyłam wprowadziło mnie w błogi stan i - jak mawia Pszczółka - lubieżnie nieskromnie marzyłam o tym, że kiedyś też tak u mnie będzie I te marzenia - jedno piękniejsze od drugiego - spowodowały, że nagle mój ogród, a raczej wizja o nim- przestała mi się podobać. Nie wiedziałam kompletnie od czego zacząć, żeby dać początek prawdziwegmu dziełu tworzenia. Więc dzieła nie zaczynałam brnąc li tylko w marzenia o tym, co mogłoby być i gdzie... A ogród czekał... i już-już miałam się łapać motyki, kiedy odkrywałam, że słońca nie ma... więc motykę odkładałam...
Powstawało wiele wizji, rokokoko i naturalizm, kółko i kwadrat, próba połączenia kwadratowych obwódek z pięknie wijącymi się rabatami .. im dalej w las tym ciemniej...
I kto wie, co by to było, gdyby nie Madżenka, a później Tess, Gosiak i cała rzesza wiernie kibicujących. Dzieło tworzenia zaczęło się dziać I nagle przyszła radość tworzenia, sadzenia i przesadzania I - odrobina zadowolenia i nadzieja na to, że będzie pięknie

I zacytuję Twoją myśl, która powinna być mottem dla wszystkich poszukiwaczy piękna:

Ale też warto pilnować, aby się człowiek nie zatracił w tych porównywaniach i w tym niezadowoleniu bo wtedy traci się to, co najpiękniejsze w ogrodnictwie - harmonię, spokój i cel nadrzędny jakim jest radość z obcowania z przyrodą i nadawanie jej kształtu.

O opryskach i badaniu gleby nie wiem nic, tyleż samo o nawożeniu
Ale uczę się Jak się bada stan gleby?...



He, he...ja trafiłam teoretycznie nawet przed projektem . Ale i tak inspiracji jest tyle, że robiłam na raty i potem żałowałam, że nie zrobiłam inaczej. Na szczęście robiłam takie "ramy ogrodowe" które potem dawało się przeistoczyć w to, co już było bliższe mojemu sercu i moim wyobrażeniom. Latem w pewnej chwili byłam załamana tym, co zrobiłam. Nie czułam tego układu roślin, żałowałam, że się nie "wysłoniłam". Jak zrobiłam to tej jesieni, dałam tło roślinom, odważyłam się przenieść kilka większych, to muszę przyznać, że poczułam się zadowolona z efektu. I choć na razie to początki to też już trochę zaufałam swojej intuicji. I też udało mi się pohamować przed dosadzaniem dalej (po tej pierwszej chwili zadowolenia). Będę mieć zimę na przemyślenia co dalej, żeby potem nie żałować, nie przesadzać....a korci...korci....dzisiaj byłam w Pęchcinie u Szmitów (wracając z delegacji w Ciechanowie)....ale BOLAŁO....(portfel specjalnie zostawiłam w aucie)....
Kondziowy Ogród :) 19:33, 04 paź 2012


Dołączył: 02 lip 2012
Posty: 18070
Do góry
Tess napisał(a)



To tak już jest mam tylko nadzieje ze wykituje się do wikendu


Kondzio, rany, chyba nie masz nadziei, że wykitujesz
Przepraszam wykuruje tel mi zmienił
Warmińskie dylematy 17:31, 04 paź 2012


Dołączył: 14 lip 2012
Posty: 900
Do góry
agata_chroscicka napisał(a)
tak na wszelki wypadek sie wymądrzam


Ależ mądrujcie kobiety, ja to bardzo lubię i cenię sobie


Tess, dziękuję po stokroć
Ogródek Hanusi po zimie 17:20, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Haniu, jak się cieszę, że już jesteś z nami
Buziolki ślę
MIKRO ogród - czyli 1 m2 nagrzanego betonu 17:17, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ozzi, cudne!
Takie jesienne te kompozycje, kolorowe i nastrojowe

I - co chciałaś napisać, czego nie napisałaś?
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi cz. I 16:58, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Do założenia nowego wątku pomocy potrzebujesz?
Oj, coś mi to trąci mataczeniem jakimś)))))))))))

Buziam, Miła
Warmińskie dylematy 16:54, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
No, pięknie wrzosowisko zrobiłaś
I cała rabatka fajna
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi cz. I 16:52, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Miła, czas zakluczyć ten wątek

Nowego chcę
Kondziowy Ogród :) 15:57, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kondzio napisał(a)


To tak już jest mam tylko nadzieje ze wykituje się do wikendu


Kondzio, rany, chyba nie masz nadziei, że wykitujesz
Początki w Kruklandii 10:34, 04 paź 2012


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42751
Do góry
Tess napisał(a)

No, to chyba tak nie działa?

Buziam, Justynko Zaglądam, czy nasadzenia na rabacie urosły


Haha....teraz to się wszystko pokurczyło z zimna
Tylko kolorowo bardziej się zrobiło.
Obfocę jak mała się podkuruje
Ogród u stóp klasztoru 08:41, 04 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
alinak napisał(a)
Tereniu - pracuje nad tą myślą już od jakiegoś czasu . jednak mam opory , bo ja nie mam tak dopieszczonego ogrodu jak tu się ogląda . ale i tak go kocham . wiem też że dużo osób myśli tu podobnie , więc powiem tak - nie mam się chyba czego wstydzić


Wszyscy już to napisali, ale napiszę i ja
Na pewno nie masz się czego wstydzić, co za pomysł!
Kazdy ogród jest piękny, a każdy jest inny.
W kazdy wkładamy kawał naszego serducha.
I każdy robimy dla siebie. Choć miło jest, jeśli innym tez się podoba. Ale tu nie ma i byc nie może żadnych wątpliwości

Miłego dnia

Ogród u stóp klasztoru 21:57, 03 paź 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
alinak napisał(a)
..
Marzenko ja też sobie podzieliłam żurawy od Sylii i ogólnie to mnożę i dzielę wszystko w tym ogródku dla zasady . a teraz zastanawiam się co z tym zrobić ....mam jednak pomysł
ZORGANIZOWAĆ ZLOT OGRODOWISKA .



Świetny pomysł

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies