Chłodek... chyba w lodówce
Masakrycznie gorąco dzisiaj. Ale zrobić trzeba.
Powolutku sobie kancikuję, a wieczorek pielonko lub pryskanie i podlewanie.
Jutro dokończę.
Kwiaty żurawkowe wycianam, jakoś nie specjalnie mnie zachwycają a z drugiej strony jeśli mamy małe sadzonki to wtedy roślina nie musi się wysilać na kwitnięcie tylko całe swoje siły wkłada w rozrost liści.