Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Dobra rada. 19:42, 10 gru 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Wiem z własnego doświadczenia ,jak łatwo zepsuć coś w ogrodzie. Znalazłam kiedyś,oczywiście za późno, pewną dobrą radę dotyczącą sadzenia drzew. Czasem ma się ochotę je posadzić, zrobić mini zagajniczek,ale nie wiadomo jak. Pozwalam więc podzielić się nią z Wami,bo wydaje mi się cenna.

Zestawienie przestrzenne:
Drzewa w takim rytmie- 3 blisko siebie i jedno parę metrów dalej. Te trzy podadzone nie w 1 linii, tylko w trójkąt czyli- 1 blisko ogrodzenia, 2 wysunięte do przodu, i trzecie też blisko ogrodzenia. A to czwarte blisko ogrodzenia, parę metrów dalej. Do tego co kto chce,co kto lubi,co komu pasuje.

Co Wy na to? Niby proste,a jednak...Dla mnie tymi drzewami byłyby oczywiście brzozy.
Ogród u stóp klasztoru 20:44, 29 paź 2010


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
tak Emilu masz racje .tego mi potrzeba ,żeby ktoś spojrzał z boku obiektywnie na całość.tylko ze to co widziałeś to nie całość.mam oczywiście rabatę bylinową ,mam te rośliny które wymieniłeś .postaram się, to pokazać w miarę możliwości.w tym roku powstała też rabata z trawami ( i nie tylko ale z dominacją) tło w tyle stanowi las i dlatego mam tam dwie brzozy ,niejako przedłużenie tego lasu .a drzewa typu tulipanowiec.glediczja czy robinia są soliterami.jednak powiem ci że ciągle coś mi nie gra ,nie mam dobrego pomysłu na ten tył na wiosnę muszę zweryfikować moje poczynania.




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us
Ogród u stóp klasztoru 22:39, 28 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
rzuciłem dogłębnie okiem i podzielę się spostrzeżeniami
super jest ta skarpa z kaktusami w przedogródku i sam przedogródek ma ciekawy charakter. Bardziej mieszane uczucia mam co do części za domem. Ze zdjęć wynika że tło stanowi jakiś bardziej lub mniej wiekowy las z tego co widzę to przewaga liściastych bodajże brzozy. O ile w przedogródku (to jakby inna część ogrodu i zazwyczaj w nim bardziej szalejemy) nasadzenia tworzą ciekawą wizytówkę domu i komponuja sie dobrze z nowoczesną nawierzchnią to niezbyt (moim zdaniem) korzystne jest przeniesienie podobnego charakteru na zaplecze gdzie wg mnie powinien być bardziej nastrojowy i stonowany klimat. Obecnie dominują rośliny wrzosowate (wrzosy, azalie, rododendrony), rośliny iglaste z przewagą kultywarów i rośliny o barwnych liściach. Wszystkie są oczywiście ciekawe ale w takim zagęszczeniu przy zupełnie innym charakterze tła (lasu) dają poczucie odrębności. Tło jest okresowe a ogród praktycznie zimozielony. Jeśli chodzi o drzewa to z tych które Pani wymieniła każde jest ciekawe i sam bym chciał takie mieć ale osobiście egzotyczne gatunki stosowałbym z umiarem jako soliter, dominantę czy akcent. W większości na zdjęciach rośliny są ściółkowane korą co w zestawieniu z iglakami potęguje jeszcze ten "wrzosowy" charakter. Mało na zdjęciach widziałem gatunków rodzimych wpisujących się od lat w nasz krajobraz np. bzy, kalina koralowa (i jej odmiana płonna buldeneż), jaśminy, wawrzynek, i wiele innych. Dałbym szansę krzewom gubiącym liście o pięknym zapachu,ozdobnym zimą z pędów (derenie), miejscami zastąpił korowinę roślinami okrywowymi (bluszcze barwinki, trzmieliny itd.) wprowadził coś w runo np, konwalie, pierwiosnki, na trawnik cebulowe(chyba że są) wzbogacił o jakąś architekturę (szopka narzędziowa czy drewutnia) oraz wzbogacił tematykę bo mam wrażenie że wszystkie rabaty mają podobny charakter. Osobiście zrobiłbym jakiś zakątek np. obok takiej szopki drewnianej z roślinnością "swojską" (może jakiś fragment łąki kwietnej też by warto przewidzieć) jak Malwy, naparstnice, tojady, maki, lilie, kosaćce, piwonie, ziółka i ogólnie takie "babcine" rośliny, miejsca jest sporo i szkoda go na wrzosowate
to takie moje luźne wypociny które należy traktować z przymrużeniem oka jak całą moją osobę


żeby nie było to powtarzam po raz kolejny że bardzo mi się ogród podoba ale skoro prosi Pani o obiektywne spostrzeżenia to coś musiałem wymyślić
Zielono mi! 10:29, 28 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Myślę o tej niebieskiej zagadce i nie wiem o co chodzi. Może o wodę rozlewiska za skarpą,może o połać zaoranej ziemi w oddali,no bo chyba kwitnące irysy tacy znawcy tematu rozpoznali.
Schodki są dziełem męża. Powstały z wyoranych z ziemi granitowych bloków pozostałych poprzednim właścicielom po wybudowaniu podmurówki domu.Ale miało być o lesie,więc przechodzę do tematu.
Każdy kto nie miał na swoim terenie ani jednego drzewa,pod którym można się schronić w upalny dzień zrozumie nas doskonale-marzyło nam się miejsce zielone,cieniste,chłodne i pachnące. Działka duża,więc odezwała się miłość do lasów odziedziczona w genach po Tacie leśniku i już wybieraliśmy miejsce.Długi pas ziemi między polem sąsiada a naszym ogrodem właściwym,tym ze ze skarpą i trawnikiem, miał stać się naszym lasem mieszanym. Odczekaliśmy aż poprzedni właściciel zbierze posiane jeszcze wiosną w tym miejscu zboże i zaraz po żniwach zaczęliśmy sadzić maleńkie sosenki,modrzewie,brzozy,świerczki i buczki. Wyglądało to biedniutko,ale było. Krótko było. Wiosną właściwie już nie było,bo nasze sadzoneczki okazały się przysmakiem dzikiej zwierzyny i... po lesie. Ale nie poddaliśmy się,kupiliśmy większe rośliny w pojemnikach,takie których wierzchołków nie dosięgną sarny i czekaliśmy,bo jak wiadomo,las rośnie wolno. Gaiczek jednak postanowił odwdzięczyć się za starania i rósł w tempie zadziwiającym. Mamy już wymarzoną masę zieleni,cień,chłód,zapach i ptaki szalejące w naszym lesie. Ornitologią nigdy się nie interesowałam,ale teraz podpatruję wszystko co lata i sprawdzam w atlasie prof. Sokołowskiego,co to takiego u mnie gości. Byłby Pan dumny Panie Profesorze ze swojej dawnej studentki... Wiem już jak wygląda żołna,pliszka siwa i żółta, widziałam najmniejszego polskiego dzięcioła i kraskę,słyszałam wilgę zwiastującą deszcz...A w lesie doszło jeszcze małe wrzosowisko, a pod koronami drzew zaczynam sadzić różaneczniki. Są fiołki i konwalie,jest miejsce gdzie można zaszyć się z książką i marzyć. Już gubią się w nim małe dzieci,a ktoś nazwał go "parkiem",co i jego i mnie bardzo dowartościowało.



Kombajn kosi zboże na miejscu przyszłego lasu.



Jeszcze trwa remont,a już rosną pierwsze drzewka. To te,które zostały zjedzone. A ja marzę o tym,by za tarasem mieć las.





Ujęcie z tego samego miejsca po czterech latach-ze skraju lasu.



Pod brzozą i modrzewiem- moje ukochane miejsce.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies