W okolicach Trzebnicy jest jakaś szkółka ale chyba taka ogólna, wszystkiego po troszkę- nie znamy z Agą szczegółów bo dopiero wycieczka w planach. A cisy znalazłam w ogłoszeniach w naszej miejscowej gazecie.
POlinka, przy takim wykończeniu trawnika ja bym się na kanty nie porywała, bo jest miodzio a po co dodatkowa robota, chyba że lubisz
jutro do stefana? co kupujesz?
co to za miejsce koło trzebnicy? jakie cisy mają?
Polinko, nie ma sensu skuwać, kosteczka położona perfekcyjnie.
Też bym klęła na takie babskie pomysły
Szkoda to zniszczyć, kostka mała to bez betonu może nie trzymać linii.
Trawnik nie zęby - odrośnie i znowu będzie tylko do cięcia nożycami.