Jak patelnia to trzeba mocno podlewać, mamy taką na rabacie przed blokiem. Wschodnia strona, jak przygrzeje słoneczko to się omdlewająco pokłada, wstaje wieczorkiem. Jak ostatnio popadywało to się trzymała w pionie, jak przylało to się położyła i potem podniosła. Taka baletnica z tej anabelki. Tak nawiasem mówiąc to jedno przeniesiesz, albo anabelkę, albo warzywnik. Razem będzie im ciasno. Tak mi się widzi.
Gratuluję niosek, kogutek pewnie puchnie z dumy jak mu się dziewczyny zebrały jajecznie
Dzięki!!!
Przeniosę kosodrzewiny z przechowalnika w warzywniku. Plus te mega krwawniki nie wiem jak one się zwą (ale znajdę) plus stipa i rozchodniki. I kępami irysy. Plus parę Serbów żeby zasłonić się od sąsiada. Powinno grać
Burza idzie... Znowu. Już dziś podlało, dziękuję, wystarczy... Heh
Jolu wszystko zdecydowanie ładniejsze, jak suche, choć na wszystkim widać wchodzącego grzyba. Ale nie ma co narzekać, przecież tak niewiele od nas zależy. Cieszmy się, że zdrowie nam dopisuje i możemy działać w ogrodach
Wieczorową porą