Dość długo to trwało u mnie. Najpierw żyłam długie lata w nieświadomości, że mój ogród woła o zmiany. Jak trafiłam na O, wszystko mi się podobało. Niemal po roku wiem, co jest bliskie memu sercu.
A ja Ciebie
PS Siedzę w hotelu, bo starsza Córcia po wczorajszym intensywnym dniu ma ochotę na odpoczynek, więc mam leniwy poranek na forum. Dzisiaj mamy pochmurny dzień, ale i tak jest cudownie. Nawet jeśli M. służbowo nie wyrabia na zakrętach No ale dzięki temu tu jesteśmy. Na szczęście wieczorem będzie miał czas i pojedziemy razem obejrzeć tańczące fontanny.
Wierzę, że będzie dobrze. Wiesz w jakim różnym czasie wszystko startuje. RB już masz a wszędzie czytałam, że jeszcze śpi Po tym szoku jesiennym i naszym wiosennym cięciu chyba potrzebują troszkę więcej czasu do regeneracji
Byłam sprawdzić mojego. Jak pamiętasz pisałam, że na jednym liści mam tyle, ze można policzyć na palcach dwóch rąk ale było dużo mikro pączków, które stały w miejscu przez dłuższy czas. Widzę, że te małe pączusie robią się zielone Może i u Ciebie potrzeba czasu??