Też nie wiem. Dawno temu, ktoś mi dał ale bez nazwy.
Muszę go już dzielić i lokować w inne miejsca, raczej w półcień, bo lepiej się sprawuje, na słońcu szybko się pokłada, a kwiatostan bardzo wysoko.
U mnie też one rządziły, ale malutko i róże żyją
Też 2 ubiłam.
uwielbiam czosnki Krzysztofa
tu 2 Alfredy późno kwitną
najstarsze i najmniejsze, duże drzewa im nie pomagają
ale żyją
stipa chce kwitnąć, a ja mam chęć ją skrócić
bo potem paskudnie z tym kwiatostanem po deszczach wygląda
szaleje wiciokrzew
na razie zapachu nie czuć, brak słonka i ciepła
Aniu, w półcieniu lepiej i dłużej kwitnie.
Tam wsypaliśmy i gruz i odpady z papy, no misz masz, na to ziemia; łopaty tam nie wbijesz, ale ona sadzona malutka, jakoś sobie drogę utorowała. To chyba mało wybredna roślina. Po kwitnieniu przycinam to, co mi szlak komunikacyjny zaburza i za rok więcej kwitnie. Bardzo długo kwitła, niemal miesiąc.
Laguna w tym miejscu ciut później, bo na łukach już dawno
Danusiu, ja na roboczo.
Teraz już wszystkie ruszają.
Ta róża, to Oh Wow, cudowna - polecamdzięki i pozdrawiam
Madame Plantier obłędnie pachnie, bezkolcowa
NN
kwitnie cały sezon
duża część Oh Wow za łukami, ; powinno się ją sadzić, jako soliter na rabacie, ale cóż
biała nie poddała się gradowi, a walił jak cholera..
Z ogrodnikami zawsze fajnie.
Chcę się umówić na kolejne, ale na okrągło pada i nici z tego.
Rodki jednak wymagające są. ale jakieś możesz sobie posadzić na próbę.
Ostatnio nic nie robię w ogrodzie, zaniedbany strasznie, no ale w deszczu nie da się. Nie wiem, jak potem do ładu dojdę.
Zupełnie przypadkowe
Piwonie tak nie równo, jedne szybciej, a inne wolniej, chyba dobrze.
Dziękuję Aniu i pozdrawiam
kwitnie wszystko na raz
lało i leje, grad a najgorsze, że ćma już rządzi, nie ma jak oprysk zrobić, bo leje
chyba je stracę, no bo w prognozie tylko deszcz u mnie
Podziwianie deszczu z przytulnego saloniku jest niesamowicie przyjemne.
Zasiedziałam się bardzo
Obłędny jest widok na to miejsce...
I na Spa również. Masz Kasiu tyle fantastycznych miejsc w ogrodzie, zakątków do posiedzenia, roślin do oglądania. Brakuje mi u siebie takiej przytulności. U ciebie ogród otula, wycisza. Posiedziałabym jeszcze i jeszcze ... Buziaki za spotkanie
W zakątku japońskim jest tak przytulnie, tyle tu miejsc aby przysiąść i wyciszyć rozbiegane myśli.
Widok na ogród, który wydaje się nie mieć końca.
Lasek... kolejne magiczne miejsce.
Wszędzie widzę bodziszki... u Kasi też
Tulipanowiec kwitnie, podobają mi się jego dyskretne kwiaty. Duże, ale spójne kolorystycznie z liśćmi.
Rozczulił mnie widok tych konewek. Przepiękna kompozycja wyszła.
Ławka cudownie zatopiona w zieleni. I ta donica na niej, świetny pomysł.
Salonik z gankiem stanowi teraz fantastyczny duet. Spójny i elegancki.
Nowa elewacja ma genialny kolor.
Uwielbiam twoje ogrodowe ścieżki, tyle niespodzianek kryje się za nimi
Wysokie czosnki rewelacyjnie wpisują się w pełen pni lasek.
Kasiu dziękuję za niedzielne spotkanie Wrażeń tyle, że słów brak. Nacieszyłam oczy nowościami architektonicznymi, podziwiałam roślinny busz. A to wszystko przy niezwykle dynamicznej pogodzie, od słońca po deszcz. Uwielbiam twój ogród za jego przytulność i różnorodność.
Zdjęć mam niewiele, ale jeśli się tyle gada co my, fotografia schodzi na dalszy plan
Słoneczny przedogródek.
Świetnie wkomponowany postument z kranem.
Malownicze połączenia rdzawych dodatków.