Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka » Edycja postu

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Judith 23:11, 11 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13664
Ajka, Magarko, magnolki u mnie rosną niechętnie. Gienka padła nie wiadomo dlaczego, Żorżyk który ją zastąpił - słabuje (i Gienka, i Żorżyk sadzone zgodnie z wytycznymi dla magnolek). Żorżyk żyje, ale kwiatów nie będzie.

Natomiast rzeczona gwiaździsta to już historia dramatyczna. Pojawiła się u mnie w początkach ogrodowania - chyba 10 lat temu. Posadzona byle gdzie nie urosła więcej niż ze 2 centymetry nigdy nie kwitnąc.
Po ustaleniu koncepcji ogrodowej wadził mi ten wiecheć, zatem eksmitowałam ją - również byle gdzie. I tam odżyła . Zaczęła rosnąć i kwitnąć. Bez szału, ale kwitła. W ostatnich dwóch latach miała natomiast za mało wody, bo rośnie w miejscu, do którego z podlewaniem nie docieram.
A w zeszłym roku wyschła na wiór. Właściwie myślałam, że po niej. Jednak żyje, ale właśnie tak - kwitnąc jednym kwiatkiem. No i nie wiem - śmiać się czy płakać .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 23:18, 11 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13664
Alija napisał(a)


Bardzo mi się ten ciemierniczek podoba, cudny.
A co do magnolii, to lepszy jeden niż wcale, za rok będzie więcej.

Cudny, to prawda . Robi wrażenie liczbą kwiatów .
A magnolka - raczej szału z nią nie będzie już . Dzisiaj na spacerze z psem zagadnęłam gościa z działki w mojej okolicy - rośnie u niego magnolia w postaci sporego drzewa. Byłam ciekawa ile lat trzeba czekać na taki efekt. No i się dowiedziałam - posadzili ją 10 lat temu . Czyli wtedy mniej więcej, co ja swoją. Moja ma 1.5 metra, gościa - ze 4 . A chyba też to jest magnolia gwiaździsta. Najlepsza była odpowiedź gościa, na moje pytanie o pielęgnację - no posadziliśmy i sobie rośnie . Tak, że ten
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 23:23, 11 kwi 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13664
Eupraksja napisał(a)


Judith, a nie wwiewa Ci wiatr tych liści w rośliny? Nie wiem jak to dokładnie opisać, ale widzę że u nas krzewy albo wychodzące cebulkowe działają jak wychwytywacz liści i co je wybiorę, to po wietrznym dniu są tak nimi poobkładane, że ledwie widać co pod spodem... Więc wybieram, i znowu wybieram, i znowu...

Ewa, wywiewa, jak najbardziej. Jeśli to liście dębowe - zbieram, jeśli brzozowe - zostawiam, bo one są z czasem ażurowe i ładnie się rozkładają. Jednak dębowe raczej rzadko się pojawiają (tylko przy takich wichurach jak ostatnio u nas były), bo zbieram je w miarę dokładnie, natomiast zostaje ich sporo pod i za thujowym żywopłotem. Wichura potrafi je wywiać.
Gdy już będziesz mieć gęsto na rabatach problem przestanie istnieć .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies