No ja niestety na pewne rupiecie mam totalny zakaz... na razie pomału pomału, do lamp halowych też sie nie mógł przekonać a teraz mu sie "nawet" podobają, komodę do łazienki to najchętniej na ognisku by spalił, ale jak ją zrobiłam i inni chwalą to też mu się już podoba... po prostu taki typ.... ja mu musze dawkować emocje, A fotele PRLowskie jak zobaczył to omal zawału nie dostał że mu "toto" do domu kazałam zanieść i zakomunikowałam że w sypialni będzie "toto" stało oczywiście jak przerobię po swojemu
No przez Ciebie!
a ja uszaka mam własnoręcznie robiony .... ramę z włoch sprowadzałam też omal nie skończyła na ognisku ... edit... fotele PRL stoją na poddaszu jeszcze czekaja na robotę... jutro cykne fotki bo teraz tam ciemno
Jak przeze mnie???