Bożenko, dziękuję.
Staw spory. Ryby są.
Mało obsadzony, ani czasu nie mam na to ani głowy ani chyba siły do tego. To jest jak jest.
Ale jest i cieszy haki jest.
Alu, dziękuję
Tak to kwiatuszek piwonii, którą dostałam w ubiegłym roku i to małą sadzonkę. I w tym roku po raz pierwszy zakwitła.
Podoba mi się, że tak wcześnie kwitnie i kształt kwiatu i ten fioletowy kolorek. Suuper.
Staw jest spory. Tylko troszkę wokół niego coś posadzone. Nie mam pomysłu i czasu. I jest jak jest.
Jolu, byłam i widziałam. Twoja róża ma dużo pędów i wygląda jakbyś jej nie cięła. Ja wycinam te główne, starsze pędy, bo one gorzej kwitną. Ja tnę jak nie ma jeszcze liści, ale teraz chyba też możesz jak nie będzie deszczu.
Wszystkie prowadzę przy wspornikach, bo zależy mi żeby nie zabierały dużo miejsca.
Prowadzę je rożnie, ale prawie wszystkim przycinam też górę. Jak są fajne,długie pędy, to je okręcam.
O tak, taki ciemny, czarnawy kolorem w roślinach rzadko się zdarza.
Moja debolistna w tym roku o dziwo późno wypuszcza listki. Cześć pędów podmarzla. Pierwszy raz od kiedy ją mam. A dziś wycięłam suche pędy. .
Te hortensje szybko rosną. Także doczekasz się szybko.
Magnolia też w tym roku dostała od przymrozków.Ale następne kwiaty zakwitły i kwitną i kwitną i przekwitają już .
Rajska jabłoń
I kwiaty mojej wiśni ozdobnej nn. A kupiona jako kanzan.
Kwitną jabłonie
Asiu, ja tulipanów nie wykopuję, wychodzą corocznie, chyba mam dla nich dobre warunki.
Mam nadzieję, że będzie co podziwiać jak roślinki zakwitną. Róże trochę oberwały przy ostatnich przymrozkach. Trzy w donicach całkiem przemarzły i w ich miejsce w dwóch posadziłam ogórki z bazylią i seler naciowy w trzeciej będzie cukinia.
Jeżeli chodzi o trawnik, to ja sieję trawę samozadarniającą i stosuję taki nawóz. Poleciła go córce koleżanka i faktycznie jest rewelacyjny.
Pod pęcherznicami z boku budynku posadziłam pragnię syberyjską. Bardzo mi się podobała w ogrodzie botanicznym. Może na tym spadku ona sobie tam poradzi.
Dziś doszła paczka z supertuniami. Dostałam przy zamówieniu jakiegoś małpiego rozumu i źle policzyłam doniczki, a przecież dwie zajęły mi begonie. No i teraz niektóre dostały po dwie sadzonki niepotrzebnie.
W tym roku zamówiłam:
- bubblegum
- cool jazz
- fuchsia
- paradise
- strawberry
Czy ja coś mówiłam, że nie będę już niczego karczować??? Bo…jakby to ująć… wycięłam dziś starego tujopsisa rosnącego przy furtce. Zestarzał się, stracił formę. Jak zaczęłam przycinać to się okazało, że nie ma jak bo zostanie drapak. No to szybka decyzja i ciach . Był tu po lewej, zajmował cały ten kąt.
Nie będę raczej karczować samej karpy tylko same korzenie.
Posadzę tu derenia IH i tawuły brzozolistne, które muszę zabrać z wąskiej przygarażowej.
A propos wąskiej przygarażowej, która powstała w zeszłym roku. Pamiętacie? No to paczta
Też mam tę odmianę, sadziłam zeszłej jesieni. Wydaje mi się, że albo te, albo bardzo podobne miałam też w moim pierwszym ogrodzie w mieście. Jeszcze ich nie zjadło.
Przez te upały tulipany, które zakwitły pierwsze, po kilku dniach już zaczęły wysychać. Właśnie je ogłowiłam. Nie nacieszyłam się nimi zbyt długo.
Tulipany Queen of Night, które rosły na rabacie czerwonej od paru lat, w tym roku zniknęły całkowicie. Widać przyszła ich kolej.
Wróble śliczne. U mnie (tzn. na wsi) niestety nie ma tych ptaszków wcale, a szkoda, bo bardzo je lubię. Nawet dzisiaj obserwowałam z mężem takie dwa urwipołcie, jak dokazywały na parkingu pod McDonald's. Ostatnio tak mało je widać w przestrzeni miejskiej...
Muszę pomyśleć o takich budkach lęgowych.
Ja z kolei obserwuję rodzinę szpaków, zamieszkującą dziuplę w starej wiśni. Mama i tata cały czas się uwijają przy karmieniu potomstwa i tak latają tam i z powrotem na zmianę dostarczając do dziupli robaczki. Pani szpakowa jest spokojniejsza i nie zwraca na mnie uwagi, a pan szpak strasznie się wydziera, jak mnie widzi w pobliżu. W ogóle fascynujący widok, mogłabym godzinami na nie patrzeć.