Polinka, Ty się nie wygłupiaj. Twoje rabaty powalały mnie na kolana. Cudne, jak ja bym chciałą takie mieć.... Ale dłuuuga droga do tego. Nie przesadzaj i nie daj się jesiennej destrukcji!!!!
Polina, co Ty pleciesz!? jakie musisz? Aż się zalogowałam, jak zobaczyłam co tu się dzieje. Przecież Ty już lubisz ten ogród i to miejsce. Nie mów tak! "Muszę" to takie słowo odbierające energię, tak, jak i "powinnam".
To taki przejściowy szał początku sezonu. Tak się chce już wszystko zaplanować i przeprowadzić, że od samego myślenia człowiek się męczy. Ochłoniesz i wszystko wyjdzie tak, że i będzie się Wam podobać, i będziecie zadowoleni. Cała wiosna i lato przed Tobą.
Mnie się minimalizm podoba i w domu, i w ogrodzie, ale ja do końca nie jestem minimalistyczna i zawsze się skuszę na coś ponad. Fajne są te wszystkie obrazki, inspiracje, ale ja je traktuję jako podpowiedzi do tego mojego "zlepku", w którym się dobrze czuję, i w którym mam jakąś część tego, o czym marzę . Np. miliony traw, od cięcia których mam aktualnie całe łapy w pęcherzach!
Nie wiem do końca czy to na temat, ale się wypowiedziałam. I głowa do góry, bo tak fajna dziewczyna nie może chodzić zdołowana ogródkiem .
Marta dzięki za jasne podejście do tematu. To tak jest jak człowiek chciałby mieć wszystko zaplanowane ale tak jak w życiu, tak i w ogrodzie wychodzą niespodzianki...
Aż mam ochotę Cię przytulić i pocieszyć, czasem zdarzają się dni, w których wie się że nic się nie wie ale one mijają, jak mówił Charlie Chaplin: wszystko ma swój koniec nawet nasze problemy Pozdrawiam i trzymam kciuki
A zapomniałam napisać. Czytałam dzisiaj, że cebule mogą wygnić jeśli rosną na mokrej glebie a zima jest ciepła. Mam nadzieję, że Twoich krokusów to nie spotkało.