Paulinko.
Dorzucając do tych wszystkich nazw środków higieny osobistej, które pojawiają się na forum jako przydatne w ogrodnictwie nazwę płynu do irygacji, który ma działanie przeciwbakteryjne posłużyłem się aluzją.
Tym samym chciałem okazać dystans do wszystkich preparatów które z założenia producenta nie są przeznaczone do pielęgnacji roślin. Dla jasności, ja tego nie neguję, ale apeluję o powściągliwość do wszystkich osób które chciałyby sobie poeksperymentować z tymi środkami we własnych ogrodach. W moich wątkach można znaleźć sprawdzone informacje dotyczące zastosowania wyciągów roślinnych i nie tylko.
W zamian za stosowanie owadobójczych i pasożytniczych płynów naskórnych które są nalewkami sporządzonymi na bazie wrotycza i piołunu, osobom które nie mogą pozyskać ziela tych roślin polecam bezpośredni kontakt z producentami którzy te zioła uprawiają. Te dużo tańsze suszone rośliny również zawierają w sobie olejki aromatyczne i alkaloidy które są substancjami czynnymi stosowanymi w ochronie roślin, a poza tym łatwiej jest w tej postaci ustalić odpowiednie proporcje przy produkcji biopreparatów.
Wiemy jak działa wrotycz i piołun na larwy owadów, ale zawarty w płynach przeciw wszawicy alkohol i kwas octowy może już stanowić dla nas, a właściwie dla naszych roślin małą zagadkę.
Wyrażam zgodę na kopiowanie moich tekstów w całości lub tylko we fragmencie oraz zamieszczanych przeze mnie fotografii na łamach całego portalu społecznościowego ,,Ogrodowisko".
Ha Gabisia jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą...przysłowie stare ale niestety prawdziwe.
Lubię i szanuję mężczyzn, którzy potrafią zachwycić się rozkwitniętym kwiatkiem czy zachodem słońca ale przy tym mają swoje zdanie i charakter. Zdecydowanie wolę wrażliwców niż twardzieli bez szacunku dla drugiego człowieka. Nie martw się, Mikołajek nauczy się twardego stąpania po ziemi, jeśli nie to życie Go nauczy.
ostatnio mam takie przemyślenia, że tym mniej wrażliwym i mniej delikatnym ludziom łatwiej się żyje…
Mam nawet takich osobników wśród znajomych i widzę to.
Ja się wszystkim zamartwiam, przejmuję, przeżywam, obawiam…
Wolałabym, żeby Mikołajek nie był aż takim wrażliwcem.
A jest, już to widzimy.
Mikołajek cudowny mały ogrodnik i fajnie, że od małego uczysz szacunku do przyrody. Wyrośnie na wspaniałego i wrażliwego człowieka. Przyroda uczy cierpliwości i takiej delikatności.
Juziek, kiedy u nas od kilku dni nie było już śniegu Ty dalej musiałaś na niego patrzeć. Myślę, że u Ciebie po prostu wszystko póżniej wystartuje. Mało prawdopodobne jest aby nornice wszystkie co do jednej cebulki wyżarły. Cierpliwości kochana Chyba, że masz wyjątkowo głodne te france...
Joanko piękne zwiastuny wiosny, choć to już nie zwiastuny tylko wiosenne kwiatuszki Iryski u mnie trochę mniejsze i jeszcze bez kwiatów ale jutro dostaną trochę wody i azofoski to pewnie przyspieszą
ja dziś się załamała bo warzywniak cały skopany przez nornice - wzdłuż i wszerz. Ten przepis sobie oczywiście zapisałam ale skąd teraz wziąć kwiaty bzu
Mazan aż nie mogę uwierzyć! Musiałam poszukać gdzie te kocie góry...Dałeś mi do myślenia tym wyższym drzewem Osz Ty czorcie Tyle czasu żyłam w nieświadomości, a wystarczyło pomyśleć...Na kawę zapraszam
O ten octan wapnia, ktoś się pytał ale ja nawet nie wiedziałam z czego to się robi. Powoli, bardzo powoli wdrażam się w ekologiczną uprawę ogrodu.