Mialam lekki przestoj w pisaniu

Ale juz nadrabiam zaleglosci
Znacie takie powiedzenie "kawal dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty"?
Tak sie czulam po wertykulacji mojego trawnika. Zostaly pojedyncze zdzbla trawy i gole placki po mchu. Masakra! I oczywiscie komentarze rodzinki, ze wczesnie, to bylo choc troche zielono, a teraz sama ziemia. Trudno im ogarnac, ze musi byc gorzej, zeby bylo lepiej

Ale idzie ku lepszemu, bo potraktowalam trawnik piaskiem, dla rozluznienia gliny i rozszpalam nowe nasionka. Teraz czekam na efekty.
Do tego zrobilam kanty przy chodniku
Fotka nr1- zorosniety chodnik i rudy szkodnik

Siatka prowizorka ze wzgledu na psa. Normalne ogrodzenie bedzie montowane po przeoraniu skarpy
Kanty przed, w trakcie i po
Zbralam sie tez za przygotowywanie pierwszej rabaty. Tej najmniej waznej i ostatniej na liscie "do zrobienia", ale akurat do jej przekopania nie potrzebuje ogrodnika, bo jest dosc mala i nie mam tam zbyt wiele darni do zdarcia. Problemem jest natomiast sama gleba (stad pomoc ogrodnika

).
Mam wrazenie, ze po zakonczeniu budowy bloku, jak przywozili ziemie na ogrod, to doszli do wniosku, ze wpadna na rekonensans do kamieniolomow i kazda tone ziemi wymieszaja z tona kamieni. Juz mi miejsca przy kompostowniku na te kamory brakuje, a jedne widly i jedna kopaczka polegly na placu boju.
Pomysl na ta rabate mam taki, ze pojda tam kulki trzmielinowe na pniu, pomiedzy nimi klon Jordan- wszystkie sa w odcieniach zolci. Za nimi jakies wysokie trawy, zeby nadac dynamiki temu miejscu. Przod i boki zrobione z traw- zolte carexy, Red baron i konwalnik. Nie wiem, czy nie bedzie za monotonnie? Moze dorzucic tam jakies jezowki poomiedzy drzewka i werbene na tyly?
Plastik wyznacza boczna przestrzen dla carexow. Na bocznej scianie domku narzedziowego w doniczce z kratka bedzie pial sie powojnik polish spirit.
Na ostatnim zdjeciu widac, choc troche slabo, zolta linke od gwozdzia w ziemi w strone okna, taka jest docelowa szerokosc tej rabaty.
Macie jakies pomysly, sugestie?