Moje dwa nowe powojniki The President posadzone obok siebie.
Mam ten nadmanganian potasu ale czy on się podaje też nowoposadzonym powojnikom? Tabletki się tylko rozkrusza czy rozpuszcza w wodzie?
Kojarzy mi się z paczką pianek marschmallow
Już pisałam Izie Ursie, że posadziłam ją jak głupek, w samym rogu ogrodu. Sąsiadom ozdabia widoki
Z za ogrodzenia wygląda tak
A tak od środka ogrodu, ambona myśliwka by mi sie przydała w celach kontemplacji tego piękna
Ale postawiłam pod nią krzesełko i chociaż delektowałam się zapachem i tym jak pszczoły w niej szalały.
To cudne drzewo na soliter. Warto też podcinać co jakiś czas, wtedy taki puchacz się robi. Moja o ile pamiętam miała dwa mocne cięcia.
Ale dzisiaj było paskudnie. Brrr. Zimny wiatr a deszczu całe 5 minut. Deszcz to za duże słowo. Raczej mżawka. I przebłyski słońca. Wyskoczyłam na trochę ale szybko zakończyłam moją dzisiejszą "karierę" ogrodową.
Odpukać klony dobrze nam rosną Ciekawe jak z ich systemem korzeniowym? Ten zielony pasowałby mi nad oczkiem. Będę przerabiać to miejsce, gdzie teraz rośnie. Ale trochę żal ruszać, zapłakałabym się gdyby mi usechł.
Ładnie mi też kwitnie zwykły globossum, listki ma jedynie przy gronach kwiatuszków.
Pamiętam te zimy, miałam kiedyś około 50 roślinek zawiniętych w agrowłókninę. szczęśliwie tylko wrzosy traciłam. Natomiast koty zniszczyły mi katalpę i wiąza camperdownii, drapiąc niemiłosiernie pieńki.
Amanogawa przypomina mi teraz bitą śmietanę Kwiaty rozwijają się coraz bardziej i z różu robią się białe jak pianki marschmallow
Klony dissectucm czarują intensywnością koloru, uwielbiam te maluszki, z wiekiem coraz bardziej szerokie...
Zielony Dissectum Dziękuję Agania za przypomnienie nazwy Jesteś naszą klonową encyklopedią