Wiosna pcha się w lutym na całego, to są żonkile z 18 lutego. Dziś są już większe. Stokrotki zaczynają kwitnąć w gruncie, bratki nieśmiało pokazują kwiatki, więc trzeba zacząć już sprzątanie w ogródku.
Renia to taki???
Mój rośnie przy samym brzegu oczka w gruncie rodzimym gliniastym, nie podlewam go prawie wcale nawet w upały i kwitnie co roku. Może Twój miał za mokro....?
I na koniec dział roślin, które znam tylko z liści
agapanty
Od kilku lat w tej samej doniczce (bo lubią ciasnotę), grzeją się na słonku, chowane do piwnicy z innymi ciepłolubami.
Jakiś nawóz specjalny potrzebuje?
Kosaciec luizjański 'Black Gamecock'
Zimozielony i całkiem wyrośnięty w tym roku.
Podobno uwielbia płytką wodę i słońce ale mimo takich warunków przez 3 lata nie zakwitł.
Teraz jest wkopany w miejscu zalewowym ( tam gdzie rosła róża QOS). Ma kwitnąć od kwietnia do czerwca na ciemnofioletowo. Bardzo jestem ciekawa czy ta zmiana przyniesie rezultaty.
Basiu ja nie pryskam niczym na razie. Żonkile w domu już przekwitają, stanowczo za szybko.
Nie smażę pączków, ale wypróbuję może na niedzielę z tego ciasta co robiłam faworki to podzielę się opinią. Pączki najlepiej smakują w dniu w którym się smaży. Na drugi dzień jeśli chcesz żeby były mięciutkie włóż na 10 sekund do mikrofali na niskiej temperaturze. Wtedy roztapia się zawarty w nich tłuszcz i robią się jak świeże. Po takim odgrzaniu najlepiej od razu zjeść. Te kupne mają dużo różnych spulchniaczy, a to nie jest zdrowe. Te własnej roboty uważam, że smakują lepiej, nawet jak są trochę twardsze.
Ty masz wnusię, ja mam dwóch wnuków. 5 lat, a drugi 4 miesiące. Słodziaki
Ten różany ogród jest tu. https://www.ogrodowisko.pl/watek/1525-kolorowy-ogrod-na-piasku?page=475
Dzięki Ogrodowisku poznałam kilka ogrodów w realu i całe mnóstwo ogrodów poznaję wirtualnie. Za każdym razem poszerza się swoją ogrodniczą wiedzę i zyskuje nowe doświadczenia i znajomości.
Też mnie martwią bardzo suche lata, ale staram się żeby moje roślinki przetrwały. Ja mam zagospodarowaną całą działkę i nie mam już miejsca na nowe rabaty. Może i dobrze, bo ani zdrowia, ani sił do roboty nie mam, ale zapał mam ogromny i marzenia też.
Każda wcześnie kwitnąca roślinka bardzo cieszy.
Ja wiosną nie pryskam niczym, cięcie już zaczęłam. Poszły pod możyce, tuje i bukszpany. Pod świerkami pościnałam liście bluszczom i barwinkom. Czekam na nowe. Dziś dało się trochę podziałać w ogródku.
Gdzieś czytałam, że wybierasz się w lipcu na spotkanie do szefowej, jak będę miała jak dojechać to może się spotkamy w realu.
Dziękuję za pochwałę wiosny i zdjęcia z faworkami, jestem osobą która szybko się uczy jak mnie coś interesuje. Podglądam, analizuję i sprawdzam co wyjdzie.
Oby wiosna nie namieszała w przyrodzie i w naszych roślinach.
Uwielbiam wspomnienia z miejsc w których byłam, często przeglądam zdjęcia zimową porą i uśmiecham się do oglądanych widoków. U nas też pogoda była kiepska, ale dziś robiłam porządki pod świerkami, jeszcze trochę mi zejdzie. Najważniejsze, że zaczęte. Wiosna szybko w tym roku startuje, jeszcze niektóre rośliny nie zaschły, a już się budzą do życia.