Ten szkielet mnie denerwuje trochę, bo się rozrósł i zabrał miejsce dla bylin.. a sił i czasu nie mam by poszerzyć rabaty.. za to na wolniejszy czas będzie co robić.
Natomiast faktem jest, że nawet o tej porze roku ogród nie wydaje się pusty i smutny. Nie drażni jak na początku
Brak więcej fotek .. mam tylko ciemiernik korsykański i cuchnący. Zrobiłam na grupę Ogrodową dla porównania.. bo była dyskusja.. Zrobiłam i nie wstawiłam.. jestem coraz wolniejsza i z niczym nie wyrabiam.
Wstawię więc tu. Korsykański, rośnie mi tragicznie.
Cuchnący, rośnie lepiej, tylko nie tam gdzie posadziłam.. sam się tu wysiał. Z dala od matecznej rośliny. Mateczna wypadła i już jej nie ma.
Piękne, ale malutkie ...ha ,ha ,ledwo to widać .. ale już bliżej niż dalej do cieplejszych i dłuższych dni.
I moja druga kota.. wysterylizowałam, i zamieszkała w styropianowej budzie na tarasie .. teraz mi dwie koty towarzyszą po ogrodzie. każda z innej strony.
Tym sposobem z psiary zostałam kociarą.. Nie przepadam za kotami, ale jak już mnie sobie wybrały znaczy los tak chciał.
Skoro sobie nie przypominasz to znaczy że albo się nie przebarwia albo bardzo przeciętnie. Ale mówiłaś, że pachnie intensywnie a to by potwierdzało teorię, że albo pachną albo się przebarwiają. Mój się napewno przebarwia, z pachnieniem nie wiem .
Śliczne ma te młode listki .
Na razie jak kwiecień ... raz śnieg, raz słoneczko..
Krokusy stoją w miejscu...
Mieliśmy w planie jeszcze jeden wypad.. z przyczyn wszystkim znanym... nie pojedziemy. Za duże ryzyko Tym sposobem czekam już na wiosnę ..... na ryneczku kupiłam śnieżyce chyba ze 100 szt i przebiśniegi, też z 50 szt. Zdziwiłam się że sprzedają śnieżyce , są pod ochroną, ale pan twierdził, że z ogródka może sprzedawać.