W ogrodzie rozpoczęłam porządki od długiej rabaty od południa. Poszły pod sekator hortensje, trawy i byliny. Przy okazji plewię i wzruszam ziemię. Pogoda mi nie sprzyja. Jak tylko mam wolne, to albo wygoni mnie w końcu wiatr, albo deszcz. Nie mogę jej skończyć, a miałam w planie zrobić to dzisiaj.
Przy czyszczeniu od razu odnajduję a to krokusy,a to wyłażące narcyzy lub tulipany.
Najgorsza jest ilość suszu z traw, która trafia do kompostownika, a jeszcze wcześniej,która trzeba jakoś rozdrobnić.