Bardzo podoba mi się to zestawienie. Czy Alstroemerię przechowujesz przez zimę? Widziałam, że miałaś ja w donicy.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i może uda nam się spotkać w Poznaniu!
Ale fajny widoczek, przecież grudniowy a z rybkami.
Marzą mi się te czerwone rybki w moim stawie..
Ale ..jest jak jest.
Elu,Życzę wszystkiego co najlepsze,zdrówka, radości i wszystkiego co dobre w Nowym Roku!
Masz sporo różnych liliowców.
Wszystkie przepiękne.
Ja też je bardzo lubię i mam ich sporo.
Życzę zdrówka, radości i wszystkiego co dobre w Nowym Roku!
Fantastyczne zdjęcia Aniu! I te z ptaszkami też
Mam nadzieję, że już perypetie chorobowe za wami..
Życzę dużo zdrówka i radości i pomyślności w Nowym Roku!!
Skoro masz Baleriny to Pirette zachowuje się podobnie do nich.
Zrobiłam dzisiaj zdjęcie Piruette i widzę, że najstarsze pędy są już nieźle zdrewniałe. Ciekawa jestem, czy wytrzymałyby bez podpór. Te wiotkie chyba wiosną wytnę
Ja obecnie też zastanawiam się nad zakupem nowych róż. Już nawet kilka mam w koszyku, ale chcę jeszcze przemyśleć co i jak. Mam do zagospodarowania kawałek terenu za domem i tam na pewno będą róże. W głowie powstał wstępny plan Oczywiście będzie sporo róż
W listopadzie ogród żyje już własnym życiem. Po zgrabieniu ostatnich liści nie ma już w nim nic do roboty. Wywieszam karmniki i zapadam w ogrodowy sen.
I tak niespiesznie doszłam do października.
Póki nie miałam ogrodu i żyłam w centrum dużego miasta, jesień kojarzyła mi się smętnie. Owszem, odczuwałam wzrost nastroju podczas dni ZPJ, ale estetyczne doznania zdarzały mi się sporadycznie. Teraz to się zmieniło. Oczekuję jesieni tak samo jak wiosny.
Jesień to prawdziwa czarodziejka. Mistrzyni barwnej plamy. Jesienią z jednakową przyjemnością przechadzam się po ogrodzie i oglądam go z okien.