Przedogródek Agniechy973
10:37, 12 mar 2012
Agnieszko powoli. Wiem że to głupia rada, jak cos się zaczyna to zaraz okazuje się że żeby tu było dobrze, to trzeba coś przesadzić gdzie indziej, a tam gdzie indziej warto skończyć co się zaczęło i tak wiąże się ze sobą i zazębia 10 rzeczy Ale lepiej zacisnąć zęby, usiąść przy stole, wypisać sobie listę tych zazębionych, bardzo ważnych rzeczy i wybrać te najważniejsze A resztę rozplanować na kolejne sezony Bo i finansowo można się wypłukać i potem pary nie starczy żeby skończyć co się zaczeło i radość z tego ucieka bo za dużo wątków, za mało sił, czasu, pieniędzy.
Może skopcie i wyrównajcie niektóre rabaty, zasiejcie je jednorocznym łanem zielonki- łubin, gryka, facelia, albo coś innego, albo nawet zostawcie na razie i tyle.
Dobrze Cię rozumiem, ale miałam już momenty kiedy rozpoczeliśmy kilka prac na raz i w trakcie okazało się że nie damy rady kupić wszystkiego ani skończyc tych prac w określonym czasie. To była spora frustracja. Dlatego od stycznia negocjujemy i przepychamy się z M. co w tym sezonie będzie na liście priorytetów.
Może skopcie i wyrównajcie niektóre rabaty, zasiejcie je jednorocznym łanem zielonki- łubin, gryka, facelia, albo coś innego, albo nawet zostawcie na razie i tyle.
Dobrze Cię rozumiem, ale miałam już momenty kiedy rozpoczeliśmy kilka prac na raz i w trakcie okazało się że nie damy rady kupić wszystkiego ani skończyc tych prac w określonym czasie. To była spora frustracja. Dlatego od stycznia negocjujemy i przepychamy się z M. co w tym sezonie będzie na liście priorytetów.