E tam już się nie będę powtarzała,że krokusy śliczne i iryski, te drugie u mnie zagniwają, może za głęboko sadziłam ale powiedz mi lalko, kto tak ładnie folię na namiocie założył i ta piękna magnolia to odmiana?
Ania dobrze, ze na ogrodowisku wszystko dokumentujesz teraz łatwiej bedzie iryski i krokusy dosadzać w to samo miejsce
A magnolia cudna, człowiek przez zimę zapomina, ze jest taka piękna. Dlatego jak dzisiaj pękające pąki zobaczyłam to M nakazałam porządniejsze fotki zrobić aby ten historyczny moment uwiecznić.
Ania to mam taką samą, czyli Yellow River. Zatem z czystym sumieniem możemy ją na wygwizdów polecać
Ale masz piękną Nigrę. Właśnie taką chcę, tylko na razie nie wiem gdize posadzić. Pod koniec lata poszukam takiej wypasionej bo wtedy magnolie sa za połowę ceny i moze już zdecyduję się gdzie ją posadzić.
Piekna magnolia.....mam ją ale ma jednawadę..krótko kwitnie w stosunku do pozostałych
Ja mam żółtą, wydaje mi sie że to ta odmiana - yellow river. Też mi krótko kwitnie zatem to chyba ta. Ale ma zaletę jest wyjątkowo odporna. W pierwszysm roku nie była prawie podlewana targały nią wiatry, jesienią została przesadzona a ona nic. Ma mnóstwo pąków - kochana jest i urośnie w wielkie drzewo i mi taras kuchenny od strony ulicy zasłoni
Z opisu pasuje, że mamy tę samą... posadzona nie tam gdzie powinna, w trawnik...na wygwizdowie kompletnym..... i rośnie... Sam kwiat pokazałam u siebie na 135 str (to dla zainteresowanych jak wyglada).
Piekna magnolia.....mam ją ale ma jednawadę..krótko kwitnie w stosunku do pozostałych
Ja mam żółtą, wydaje mi sie że to ta odmiana - yellow river. Też mi krótko kwitnie zatem to chyba ta. Ale ma zaletę jest wyjątkowo odporna. W pierwszysm roku nie była prawie podlewana targały nią wiatry, jesienią została przesadzona a ona nic. Ma mnóstwo pąków - kochana jest i urośnie w wielkie drzewo i mi taras kuchenny od strony ulicy zasłoni
Marzenko, na litosc, u Ciebie magnolia chce kwitnac!!!! Jak pragne zdrowia, wiosna w tym roku szybka, byleby tylko nic nie wyskoczylo
Przedziora ukatrup!!! Nie wiem czym, ale zabij dziada!!!
Dziada zabiję a na magnolie jeśli bedą przymrozki kapturki z agrowłókniny będę zakłądać
Tylko żółta (chyba yellow river???) nie pęka
Marzenko, na litosc, u Ciebie magnolia chce kwitnac!!!! Jak pragne zdrowia, wiosna w tym roku szybka, byleby tylko nic nie wyskoczylo
Przedziora ukatrup!!! Nie wiem czym, ale zabij dziada!!!
i w innym miejscu dalsze nasadzenia, jest tego sporo, tyle dołków M.musi kopać, a ja zamówiłam pstry winobluszcz i obsadzę nim mur, jest inny taki srebrzysto biały; no i wzięłąm wiciokrzewy wieczniezielone
zbliżenie ładne są, ale ile mi zejdzie na cięciu!!!!
Agatko Tessa jak będzie przyjeżdżać do Polski na wakacje zacznie się przestawiać, nie martw się. Jest jeszcze malutka. Ważne, że mówisz do niej po polsku. Dla córki to inwestycja, będzie znała dwa języki plynnie, a potem pewnie angielski i jeszcze jakiś.
I torpeduj nas fotkami holenderskich ogrodów!!!! Taka piękna wiosna. Mam nadzieję, że taka sama magnolia gwieździsta zakwitnie u mnie na wielkanoc przy tarasie.
Fajna propozycja Sylla.
Bardzo mi się podoba.
Jedyne co bym zmieniała, to szpaler drzew, tych czerwonych- dałabym wyższe, żeby zdjąć tak wyraźną dominację domu na działce. Żeby się wtopił w otoczenie. Np grujeczniki- wyższe, a lekkie, nie dają mocnego, głębokiego cienia
Dziękuję Magnolio zgadzam się co do drzew dlatego zaznaczyłam aby nie patrzeć jeszcze w lewą stronę
Maju, moja magnolia została również obgryziona, ale wbrew wszystkiemu - właśnie to zdecydowało o jej obecnej urodzie. Malutką magnolię posadziła mam mojego M. Dość marnie wyglądała i miała tylko trzy gałązki. Któregoś pięknego , zimowego dnia, wracam z pracy i widzę moje psiatko, całe szczęśliwe , że pani wróciła jak biegnie powiewając uszami i niesie w zębach jakąś gałąź. No cóż, kiedy przyjrzałam się bliżej to już mi się humor zwarzył, bo stwierdziłam, że to wlaśnie jedyna w ogrodzie magnolia. Amfa odgryzła ją równo z linią śniegu, czyli jakieś 20 cm od gruntu. Poskarżyłam się koledze, też ogrodomaniakowi i poradził, żeby zostawić - może odbije. Tak też się stało, wypuściła nowe pędy, chyba 6 a nie trzy, przez pierwszy rok nie kwitła, a dwa lata później taka miła niespodzianka. A najciekawsze jest to, że moja teściowa sobie również kupiła w tym samym czasie taką magnolię i jej jest mniejsza od mojej obgryzionej i nie tak rozkrzewiona. W sumie Amfunia, na którą w pierwszej chwili posypały się gromy ( i powstało ogrodzenie frontowej rabatki) pozytywnie wpłynęła na rozwój drzewka
Dziękuję za Wasze pomysły! Bardzo mi się podoba ten z kolistym trawnikiem, jednak obawiam się, czy dam radę to zrealizować.
Załączę kilka zdjęć, które zrobiłam dzisiaj, w trakcie porządków, by lepiej zobrazować zastaną sytuację. Cel na ten rok: ujednolicić trochę, uładzić chaos nasadzeniami z żurawek, dodać parę form z cisa lub bukszpanu (ale to do uhodowania, na gotowce brak funduszy). No i coś pokombinować z kształtem rabatek. Zapraszam na wycieczkę
Taras, jak widać, duży, półkolisty, z kostki - mebli na razie brak. Będą kiedyś na nim donice z kwiatami
W tym narożniku rośnie wielki miskant, chętnie dodałabym tu hortensje - jest cień, wilgoć, no i tu spędzamy czas
...
Co między te świerki? Może drzewko kuliste i dołem jakieś kulki dla przełamania? A może trawę ozdobną?
Tu myślałam o obsadzeniu brzegu żurawkami.
Tu: magnolia w rogu i iglaki.
Tu prawa strona widziana z tarasu - słoneczna - dlatego miałaby tu stanąć ławeczka.
Bok domu - kulki z bukszpanu uparcie nie są kulkami Danusiu, jak je strzyc? Mają nóżkę, zamiast pięknie się od dołu okrąglić...
Przed domem: dekoracje i brzózka na środku trawniczka przed domem...
Będę wdzięczna za Wasze sugestie. Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję wszystkim za odwiedziny. Obejrzałam ogród Richiego, a i owszem ... ale gdzie mi tam do jego ogrodu
Ale mój jest po prostu mój i też go lubię. Najlepsze w ogrodach jest to, że możemy je bezustannie zmieniać, zabawa cały czas.
Dzisiaj rąk, nóg i kręgosłupa (miałam napisać nie czuję) ale czuję, oj i to jak!!!
Ale miałam zamówione roślinki i trzeba było przygotować teren pod nasadzenia. W niedzielę zrobię zdjęcia i pokażę moje dokonania.
Moja pomocnica nazywa się Amfa i (jak wspomniała Danusia) jest straszliwym łakomczuchem. Obecnie cierpi bo jest na diecie. Niufy to starsznie leniwe psiaki i przez zimę głównym zajęciem było wylegiwanie się przed kominkiem. Skutek jest w postaci sporej nadwagi. U mojego męża niestety też . Właśnie wyslałam go na rehabilitację i mam nadzieję , że wróci go trochę mniej
Jestem więc sama "pani na włościach" i robię co chcę.
Prace posuwają się powoli ze względu na to, że oboje z mężem jesteśmy niepełnosprawni. W zasadzie ogród to moja działka bo M moze pracować tylko głową ( ale idzie mu nie najgorzej więc jest ok). Moje możliwości (pocieszam się) są nienajgorsze, tylko tochę wolniej. Z doskoku pomagają nasze córki, ale na stałe nie mieszkają z nami więc pomoc jest dorywcza.
Praca w ogrodzie to jest jednak ruch na świeżym powietrzu i moim zdaniem najlepsza rehabiklitacja. Przyjemne z pożytecznym
To co niufy lubią najbardziej...
Tak było jeszcze całkiem niedawno...
A tak mam nadzieję będzie wkrótce. Moja magnolia w ubiegłym roku zakwitła pierwszy raz, tylko 3 kwiatki. Ale teraz ma więcej pąków i wygląda, że nie przemarzły.
jak tak mówisz, to tak jest. Zapomniałam że jest tam tak wąsko i stromo. To tylko te co napisałam krzewy jak sosny Spielberg, Compact Gem, Green Rocket, bośniacka Malinki,bośniacka Satelit. na cisy pewni sucho, bo spływa woda.
I do tego kosówki niższe typu Pumilio, Mops, Virdis ( ta jest ładna). Ale wybierając kosówki wybierz ze 2 odmiany- wyższą i niską , nie więcej.