Dzisiaj była piękna pogoda,więc dzień wykorzystany na maxa
Aż padam na twarz... szykowałam glebę pod trawnik...masakra...
Po tej robocie stwierdzam,że trawnika jak najmniej
W między czasie zrobiłam pare fotek ogrodu... chociaż u mnie jeszcze mało przebarwień
Październikowo...
Ta rabata po małym wiosennym liftingu bardzo mi się podoba
Trawki pięknie porosły
Każda ekspozycja pięknie zaaranżowana, zasługuje na fotkę i dlatego mam ich sporo, ale to co pokazałam to jest creme de la creme tej wystawy.
Zachęcam do obejrzenia
Fiskarsowe?
W zeszłym roku używałam do wykopywania zwykłego szpadla z drewnianym trzonkiem. Złamał się i przywalił mnie w czoło. Nieco stratna byłam na urodzie przez jakiś czas. Mam nadzieję, że u Ciebie obyło się bez skutków ubocznych.
Wczoraj cięłam róże. Zostało mi jeszcze 5 pnących potworów i kilka okrywowych. Te drugie jeszcze kwitną, a na potwory wciąż zbieram siły. Ścięłam astry, które zakończyły kwitnienie.
Dzisiaj rzeczywiście sadziłam czosnek. Wysiałam też dwa rządki szpinaku.
Powoli do przodu. Jutro pewnie też podziałam, bo ma być ładnie.
Ładne są, nieprawdaż?
Kiedy słońce skryło się za budynkami, cały urok tego dnia się stracił.