Wreszcie podzielę się z Wami moją niedzielną wycieczką,której głównym punktem były odwiedziny przecudnego ogrodu naszej forumowej szefowej -Danusi! To był punkt kulminacyjny wyprawy którą rozpoczęła się o 5.30 z Zamościa od Agi Agapant i biegła przez mój Chełm ( dzięki Aga za transport!),szkółkę koło Cyganki ( gdzie dołączyła Ania i rozpoczęłyśmy zielone łowy!),potem szkółka i ogród pokazowy Daglezja w Rykach w którym straciłyśmy poczucie czasu i trochę kasy i potem biegiem do Danusiowej Anglii...tam czas dla nas całkowicie stanął( to znaczy tak nam się wydawało !)i zatopione w cudnych widokach i opowieściach Danusi o realizacji marzeń i drodze jaka do nich prowadziła nie mogłyśmy się stamtąd ruszyć...Niestety trzeba było wracać bo dzień coraz krótszy!W drodze powrotnej jeszcze chwila w przepięknym cienistym ogrodzie Ani -jej zakątek z antonówką kończyłyśmy oglądać już w świetle ogrodowych latarni I jeszcze chwila za moimi drzwiami do ogrodu- także nocne widoki w blaskach latarenki i tym sposobem Aga jako ostatnia zakończyła podróż koło 23-ej.Pogoda była cudna ,choć deszczowy poranek tego nie zapowiadał.Wrażeń moc,miło spędzony czas na pogaduchach ogrodowych i nie tylko,doniczki do jesiennego sadzenia,nowe pomysły na zmiany w ogrodzie i mnóstwo inspiracji, i te przecudne obrazy zatrzymane w pamięci...i trochę na pamiątkę utrwalonych.
Zacznę od Ogrodowiskowej Anglii:
Dziękuję
Nie wszystkie widoczki są takie jakie chciałabym.
Ale cóż.. zostaje jeszcze pracować i zmieniać
Zbiory w warzywniku w tym roku ze wszystkich warzyw sa dużo lepsze.Nowe miejsce jest dużo lepsze.
Część będzie do dekoracji.Cześć na ususzenie.A część papryczek pójdzie do słoiczków z cebulką i pieczarkami.
Dalia Tribunes Nancy
Kasiu - u mnie słońce było do połowy niedzieli. a potem deszczyk, deszczyk
Iwonka - ten rozwar coraz bardziej mi się podoba
Asiu - Ciebie też szalenie miło było poznać
Dziewczyny - podsumowując rozmowy o zwierzętach - u mnie jest presja na jaszczurkę, bo kolega ma; prawdę powiedziawszy: zwierzątko faktycznie wydaje się niekłopotliwe, ale nie bardzo widzę sens trzymania tego rodzaju zwierzaków.