Inne drzewko o karłowej koronie, ale mające taką wysokość pnia jak trzeba Skoro nie ma miłorzębu, idź do szkółki i sprawdź co mają i czy pasuje.
Może śliwa dziecięca szczepiona na pniu? Ambrowiec Gumball, wiśnia 'Kanzan' ale ta będzie miała za szeroką koronę. Jedyne wyjście pojeździć po szkółkach i znaleźć odpowiedni egzemplarz.
Poza tym rabata jest kiepska, pomijając Zebrinusy i hortensje, to nawet z miłorzębem będzie nie za bardzo. Za mało roślin, a być może Zebrinus zbyt mało atrakcyjny. Mnie się nie podoba taka rabata.
Danusiu...masz pewne...ale za kilka lat
Teraz dojrzałam do zagospodarowania tego co mam...a jak dojrzeję ( głównie finansowo i czasowo ) do rewolucji to na kolanach dotrę
... a teraz to co zacytowałam wydrukuję...źebyś się czasami potem tych słów nie wyparła
Pozdrawiam cieplutko i źyczę dobrej nocki
Przepięknie! Uwielbiam takie "klimaty" i kolory
Bardzo dziękuję za wszystko Danusiu, aż się boję myśleć jaki miałabym ogród bez Ciebie i Ogrodowiska
Oczywiście cały czas jakoś mam za dużo trawnika więc sukcesywnie powiększam rabaty. Z reguły przekopywaliśmy wiosną i od razu sadziłam, ale to trochę uciążliwe z powodu darni "do-góry-nogami". Czy myślisz, że to dobry pomysł, aby przekopać teraz, rozłożyć na to gazety i wysypać skoszoną trawę? Czy do wiosny to się wszystko ładnie rozłoży czy jednak nie zdąży?
Niestety nie mogę. Po warstwą nowej ziemi mam rozłożoną siatkę na krety. Zasiliłam trawnik nawozem, podlewam i po posianiu nowej trawy zaczynają pojawiać się nowe źdźbła. W chwili obecnej trawnik wygląda troszeczkę lepiej, puste place powoli wypełniają się trawką. Na zimę posypię go obornikiem. Wiosną obowiązkowo zrobię badanie gleby i kupię nową trawę.
Przez te ponad 6 lat na forum przybyło wielu specjalistów w różnych dziedzinach, którzy podobnie jak ja poświęcają swój prywatny czas na wspomaganie innych.
Ups, bo wyjdę na samochwałę, ale zaczynałam tutaj sama (od strony informatycznej wielki i całkowity wkład wnosi Ronin). Na kurs ogrodnictwa zapraszam do moich artykułów, które możesz znaleźć na stronie głównej, forum to nie jedyne miejsce czerpania wiedzy i inspiracji, sa nimi przede wszystkim artykuły pod tagami, a także liczne publikacje w pismach ogrodniczych i wnętrzarskich a także książka "Jak zaproejktować ogród marzeń" - http://www.multicobooks.pl/hobby/ogrod/jak-zaprojektowac-ogrod-marzen_9140.html
Na ten temat jeszcze nikt pracy doktorskiej nie napisał, więc polecam skosić po mojemu połowę trawnika, a po B. drugą połowę. Wtedy powiesz jaki sposób wg ciebie jest bardziej korzystny. Mnie tez się to przyda. A i w rozwój ogrodnictwa wniesiesz osobisty wkład Dlaczego tylko ja mam na sobie eksperymentować i swoje doświadczenia wieloletnie przekazywać ?
Czekam niech ktoś inny się wykaże.
Skoro nie chcesz aby to co będzie rosło za bardzo nie konkurowało z widokiem na las to nie sadź tui, bo tuje źle się komponują z lasem. W lesie tuje nie rosną. Polecam grab, cis albo żywopłot bukowy. Lub inny liściasty
Skosić wcześniej a najlepiej zanim użyjesz nowej kosiarki - wymienić ją na inną.
Opcja wyższego koszenia jest czasem potrzebna, np. gdy wracasz np. po urlopie i trawnik nadmiernie wybujał (trawa jest zbyt wysoka) lub były ulewy i trawnika nie dało się kosić np. przez 10 dni i też nadmiernie wybujał, wtedy kosisz na dwa razy - najpierw najwyżej jak to jest możliwe, za dwa dni krócej. Nie powstanie wtedy efekt rżyska ani brzydkiej żółtej trawy.
Także wyższe koszenie jest zalecane w czasie długotrwałych upałów.
Koszenie na dowolną wysokość jaką chcesz nie jest zabronione, to nie kodeks karny więc koś jak chcesz, cokolwiek byś nie zdecydował - jedno jest pewne - trawnikowi koszenie się należy. "Z tego się nie strzela", jak mawia Zosia, więc wolny wybór masz.
Ja mówię tak, 100 innych ważniaków napisze inaczej, ale to ty decydujesz o swoim trawniku i nakazać czegokolwiek ani udowadniać nie mam zamiaru
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowo z ust mi wyjęte (odnośnie świata wokół Nas) ...też nadrabiam zaległości ogrodowe i forum zaniedbuję, bo szkoda każdej chwili....w dzień z lubością grzebię w ziemi a wieczorem z równą lubością układam plany wymarzonego ogrodu, który stworzę za kolejne 30 lat..........to wersja optymistyczna