Wciąż wzdycham do Big Kahuna.Ale już o niej pomyślę na drugi rok.
Pięknie się prezesuje two ogród o kazdej porze roku
świetne ujęcia pięknych dalii.
Zielny bukiecik też śliczny. Mój już dzisiaj powiesiłam do zasuszenia.
Damianie, myślę, że warto się nie zniechęcać. Chorwaci bywają różni, przestałam tam jeździć bo generalnie odczuwalny był trend, że turystów traktuje się jak "chodzące" bankomaty Mimo wszystko ciągnie mnie tam i gdy tylko nadarzyła się okazja, to wróciłam. Podróżując staram się zachować zasadę kupowania u miejscowych i ..najczęściej jest to bardzo miłe, tylko trzeba zadać sobie trochę trudu i nie kupować w miejscach turystycznych, nastawionych na szybki zysk. Na Hvar pojechaliśmy na drugi koniec wyspy, około 50 km, żeby kupić oliwę. Zakupy robiłam w takim miejscu
..rozmowy, degustacje miodów, wina..a teraz wspomnienia..tych zapachów