Nie wiem czemu padł, choć widziałam pierwsze objawy to nie do konca mogłam zareagować jako że nie miałam gdzie przesadzić.
W sumie trwał, trochę marnie przyrastał przez jakieś 3-4 lata już.
Większość ściełam wczoraj, jak opadną liście etc to usunę korzen. Ale dzięki temu dokopałam się do clematisów które nadal kwitną. Za morzem werbeny ich w ogóle nie widać.
Choć tegoroczne wycieczki cieszą to jednocześnie przyprawiają o ból głowy i doła... Ale trafiła się jeszcze jedna okazja i nie potrafiłam sobie odmówić... byłam tak blisko... Tak więc odwiedziłam w miniony poniedziałek Daglezję w Rykach. chodziło mi głównie o zobaczenie i porównanie traw.
Ogród wspaniały, różnorodny. Ach, te wiechy traw na wietrze....