Klosowca sobie zapisuje, bo piekny w tym odcieniu. A kwiatów masz akurat, tym bardziej, ze one kolorystycznie pasuja. Zazdroszcze. Ostatnie zdjecie urokliwe mocno.
A kalina December Dwarf u mnie kwitnie pod koniec marca i kwiecień. Twoja moze nie zakwitnac jak była przycieta w ogrodniczym. Moja w pierwszym sezonie nawet kwiatka nie miała. Ale juz w nastepnym obsypana pachnacym cudem rożowym.
Front się robi, schodzi nam z tym niemiłosiernie. Czyszczenie z perzu to katorga! Mało kto pewnie pamięta ale były tu 2 swidosliwy i ponad 70 lawend
Teraz będzie pasek trawnika A za nim 12 hortensji sadzone w L, pomiędzy nimi rozplenice i irysy A na tyłach miskanty, trzcinniki i serby
Wszystkie hortensje są mojej produkcji
Za rok powinno być już fajnie, napewno baardzo wcześnie zacznę nawozi hortensje...
Czerwoną linią na zdjęciu zaznaczyłam dokąd mam miejsce do wykorzystania. Wybaczcie, ale zdolności plastycznych u mnie brak. Od ściany z bluszczem do miskanta, który mógłby zostać tam gdzie jest, ale nie musi, mam 4 metry ( ale mogę zrobić więcej) i w drugą stronę prawie tyle samo. W miejscu gdzie stoi donica z jednorocznymi kwiatami jest zakryta studnia. Na przechowalniku mam do wykorzystania trzy krzaczki róż, irysy w białym, fioletowym i prawie czarnym kolorze, białą naparstnicę oraz sporo cebulek tulipanów. Myślałam też o lawendzie przy ławeczce żeby przyjemnie pachniało. I zapomniałam o hortensji na pniu, która tam sobie mieszka. Jak sami widzicie totalny misz masz tam jest w tej chwili.
Mam też do wykorzystania wiąz camperdowni oraz wysoką trawę "bambusa".
Agato, masz tak cudownie w ogrodzie, że aż dech zapiera... Tyle różności!
Zacytowałam rutewkę, bo chodzi mi po głowie od jakiekoś czasu, zakochałam się w tym delikatnym ażurowym pokroju. Masz może zdjęcie z dalszej perspektywy? Jaka to odmiana?
Co do róż i plamistości, mam róże Schneewitchen (nie polecam), owszem ma przepiękne kwiaty ale liście to tragedia. Plamistośc i żółknięcie od wiosny, gubi je i takie łyse badylki z kwiatkami sterczą. Nie mam sumienia jej wyrzucać, dlatego posadziłam wokół seslerię jesienną, żeby nie było widać tych liści. Wogóle stwierdzam, że obsadzenie róż niższymi trawami to świetny pomysł.
Z wymianą róży chyba nie jest tak łatwo, bo nie powinno się sadzić róży w miejscu, w których rosła róża. Ewentualnie (Danusia kiedyś pokazywała) można wsadzić nową róże w dołku w kartonie, wtedy nicienie z tej poprzedniej nie zaatakują nowej i róża będzie zdrowo rosła a karton z czasem się rozłoży.
Podsumowań sezonu ciąg dalszy Przywieźli mi ziemię i z chłopcami "taczkowaliśmy". Gorąco dziś więc mała przerwa się przyda i zdjęć ciąg dalszy
LAWENDA
Rośnie w tym miejscu ponad 10 lat i dobrze jej tam ponieważ ma słonecznie i sucho. W dwóch miejscach wzdłuż podjazdu posadziłam po trzy sadzonki, które po latach tworzą ogromne kępy.
Kolejne niebieskości to SZAŁWIA
Odmiana Caradonna w szpalerze przy rabacie garażowej tworzy niebieską rzekę. Po długich wiosennych debatach lato utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie jest to dobre miejsce dla niej. Na zielonym tle nie widać jej koloru a sadzonki bliżej cienia są marniejsze. Również jej docelowe rozmiary giną w tej dosyć dużej rabacie. Mój ostatni pomysł to przeprowadzka na tyły do nowej rabaty przy wykuszu, gdzie obecnie są tylko kulki i stożki cisowe. Czekam na przyszły tydzień gdy miną upały i będę przesadzać. W sumie sierpień to dobry miesiąc na dzielenie bylin
Na rabacie bylinowej podoba mi się połączenie szałwii ze startującą do kwitnienia białą liatrą. Soczysta jasna zieleń fajnie podbija ten piękny, szafirowy kolor
Asia, a czy to musi zawsze wszystko tak sztywno do siebie pasować? Wg mnie jest pięknie, lekko, delikatnie, kolory kwiatów pasują do siebie, zieleń daje ci tam pewnie swoisty mikroklmat, bo masz cień i jest na co popatrzeć Ja to bym tak już chciała, a póki co, wydłubuje chwaściory na mojej patelni patrzę na moją południową skorupę (bo jest sucho i ziemia stwardniała) i na twoje plany mojego przeszłego ogrodu i wzdycham, bo nie mogę tam na razie nic zrobić. Może po jakimś obfitym deszczu uda się tam wreszcie wbić łopatę i zacząć walczyć
Kochani pomóżcie proszę. Na załączonym zdjęciu widać kawałek działki wzdłuż wjazdu na posesję. Nie ukrywam, że jest to moja zmora i służy trochę za przechowalnik. Jak widać po lewej stronie rosną różne przypadkowe rośliny, które bądź kupiłam sama, bądź dostałam i nie wiedziałam gdzie je utknąć. Mam na ten kawałek pewien pomysł, ale potrzebuję dobrej, mądrej rady, a jak wiadomo po takie rady tylko tutaj można się zgłosić. Od dawna planowałam "przebudowę", ale teraz będę zmuszona wykopać roślinki ponieważ mój M będzie zakopywał rury odwadniające działkę tak żeby podlewały żywopłot z tuji i jest okazja żeby coś pozmieniać.
Haha, mam w tym roku podobne wrażenie, że się nazbyt ukwieciłam
Tego zawilca chyba bym gdzieś przeniosła głębiej.
A wiesz, że te właśnie piękne malinowe zawilce chorują mi przez cały ten sezon. Pryskałam je już chyba wszystkim eko i nieeko. Dałam mączki bazaltowej, podlewam. D..a. Chorują nadal, jakby je grzyb jaki zjadał. Inne nic, tylko te. A u Ciebie pięknie kwitną. Zazdro
Choć po głębszym namyśle, stwierdzam, że jeśli to są jeżówki Po wow coś tam, to w przyszłym roku będzie ok, one wyższe rosną