A u nas dziś dalsza cześć rozpierduchy rozpierduchy
Mąż zdjął murawę na drugiej części rabaty okalającej piii...pnik.
Ja wczoraj zaczęłam to robić ale po jednym metrze kwadratowym wymiękłam... podziwiam Was wszystkie co to robicie.
W tej suchej ziemi to katorga jakaś...
Oczywiście byłam u koników po złotko i po obiedzie będę gotować nową rabatę dla moich hortek Little Lime i rozplenic.
Czekają od dwóch miesięcy w donicach.
Ogólnie jestem zadowolona z tej rabatki tylko jak długo
Powiem jeszcze że nie mam aparatu tylko robię zdjęcia telefonem i wychodzą dużo gorzej nie da się tak oddać wszystkiego jak na zdjęciach robionych aparatem jakoś trzeba sobie tłumaczyć beztalencie w projektowaniu rabat
Madziu, czy te róże między powojnikami to są pnące? Jeśli tak to będą się pięknie przeplatały.
Zauważyłam, że powojniki nie mają jeszcze kratki do oplątywania się. A może jest coś ale mało widoczne. Raczej coś powinno być takiego ażurowego, bo one ogonkami liściowymi się chwytają.
Ja powojniki co 3 tygodnie podlewam florovitem, na konewkę ( taką większą) około 1/2 szklanki florovitu. No i co jakiś czas podlewam tak do głębi, kładę wąż na kilka minut przy każdym aby woda dostała się głęboko do korzeni.
Twoje są wielkokwiatowe, bardziej wymagające ale z większymi kwiatami od tych moich. Moje to powojniki włoskie, z grupy viticella. Mają mniej okazałe kwiaty ale podobno mniej podatne na uwiąd powojników. Chociaż też zauważam u nich czasem całe pędy uschnięte. Mam też kilka wielkokwiatowych ale jakoś słabiej kwitną. A może przeszkadzają im przechodzące z sąsiedniej działki korzenie tuj Smaragdów. Zauważyłam, że są tymi korzeniami całe przerośnięte.
Pozdrawiam Madziu serdecznie, miłej niedzieli.
Przylatujące osy mogą być ale mieszkające też likwiduję. Miałam na parapecie zimą taki fajny drewniany domek i pierwszą wiosną w nim się osa zaczęła gnieździć ... Ta co buduje takie małe gniazdo....więc musiałam domek usunąć i wróci na parapet dopiero jako dekoracja jesienno-zimowa.
Szerszenie mam w ogrodzie jako obiekty przelatujące, uwielboają moje gruszki ale one są rzeczywiście spokojne jak się im nie dokucza. Lecz brzmią groźnie. Do gruszek podchodzę rano lub wieczorem, koszę też tak samo bo roje pszczół i os oprócz tego fruwa.
Kłosowce u mnie. Beznadziejna ta rabatka, miejsce po ognisku miał tam rosnąć buk tricolor ale jeszcze nie kupiony
Mikruski siewki nawet suszę znoszą
Dziś dopiero zauważyłam że przetaczniki z własnego wysiewu mam w 2 odcieniach fioletu a mam je 2 rok