To prawda, jestem ze wszystkim do tyłu, a ćma rządzi, dlatego bardzo mi miło, że do mnie zajrzałaś Mariolu
Wpadła rodzinka, bo lało, gadaliśmy, a ja sobie kleiłam serducho na ścianę do domku letniego. Zabrakło mi kleju i nie skończyłam. Potem będę robić obraz. Żmudna ta robota, nawet synek mówi, że niezmiernie pracochłonne.
Pokażę jakie jest, choć nieskończone, potem jeszcze obfocę raz, jak skończę i w domku letnim powieszę.
Teraz biorę się za zasłony na pergolę i poduchy romantyczne do domku letniego, no i obrus jeszcze uszyję.
Ty podpory malujesz, a ja muszę w końcu konary pomalować, blady róż, mąż je przymocuje do muru, a potem z kamieni lub kulek szklanych zrobię na końcach tych konarów kwiaty i liście. Taki mam pomysł. Wkręciłam się na maksa
Serducho jest bardzo duże, 90 wysokości, szerokość w najszerszym miejscu 70 cm. Barwy w rzeczywistości są bardziej stonowane niż na zdjęciu.
Jakbym na sprzedaż to robiła, musiałoby być drogie,mega pracochłonna ta dziedzina
Jeżówka Vintage Wine. Próbowałam dokupić jedną sztukę ale nie znalazłam jej w żadnej szkółce. Można ją tylko gdzieś w internecie namierzyć. U mnie dość niska jest i bardzo sztywna.
Po trzech dniach opadów trawnik wygląda już całkiem dobrze. Rośliny znowu ruszyły z kopyta dobrze podlane. Róże kończą pierwsze kwitnienie a hortensje bukietowe budują kwiatostany. Chyba pierwszy raz cieszę się że trzy dni pada