Poranna kawka z twoim wątkiem to sama przyjemność Witam po krótkiej przerwie Wątek pędzi jak szalony, ale to dobrze, znak że nie próżnujesz i dużo się dzieje. U mnie po czerwcowym marazmie i smutnym początku lipca wreszcie od kilku dni jest energia. Nie mała w tym zasługa deszczu, który we czwartek zawitał do nas po ponad 6 tygodniach nieobecności. Zmył kurz na roślinach i aurę smutku. Nawilżył ziemię na jakiś... centymetr Dobre i to. Wczoraj piękna pogoda a dzisiaj znów pada. Dzień ponury a we mnie radość
Przetaczniki masz takie dorodne, Efcia ty masz dar do roślin
Zazdroszczę angielskiej wycieczki, wiesz, że nigdy na wyspy jeszcze nie dotarłam. Ale mam nadzieję, że za rok się to zmieni. Anitka wrzuciła fantastyczną relację z angielskich ogrodów. Wyjazd tam i ich zobaczenie stało się moim marzeniem. Może się kiedyś uda
Stipy faktycznie piękne, ale po lewej stronie dostrzegam prawdziwą piękność w czapeczce Mnie stipy nie lubią z kilku zostały ledwie dwie.
Uwielbiam gości w ogrodzie, zawsze wlezą w nowe miejsca i takie fotki strzelą, że człowiek gubi się we własnej przestrzeni i ogrodu nie poznaje Madzia świetne fotki zrobiła, rośliny masz niesamowicie bujne, piękne!!! Dobrze, że wizyty ogrodowe zataczają coraz szersze kręgi, super spotkać ludzi o takiej samej pasji
Niesamowite jest to połączenie przetacznika z dereniem... Jaką masz odmianę derenia? Sadzę wkrótce IH i chyba za małe odległości zrobiłam. Na razie ukopałam dołeczki na doniczki, dalej łopata nie wchodzi wcale. Bedę podlewać i powiększać systematycznie te dziury.
Effcia wzdłuż opaski domu jaka trawka ci rośnie? Carex czy hakone? Muszę u siebie coś dosadzić w 100% cieniu, między trzy kulki cisowe. Nie chcę żółtego kontrastu ale coś zielonkawego, lekko tylko limonkowego. Podobno Allgold w cieniu przybiera taki kolor?
Seslerii nie mogę nigdzie u nas dostać, trawek tyle a akurat takiej brak. Twoja jest obłędna, taka gęsta. Czy zasycha na zimę i ucinasz ją na wiosnę?
Udanego wypoczynku Czytam, że rodzinka o ogródek dba więc spokojnie można się relaksować
Gosiek, a co ty o tej porze nie spisz? Ja wczoraj tez dopiero o 1 zasnelam a o 6 trzeba bylo juz wstac. Buu.
Wczoraj mialam wieczorem fajna przygode. Pod wiata przy wejsciu lataly nietoprze. Nie uciekaly jak wyszlam przed dom.Poza tym slychac bylo caly czas jakies szeleszczenie. Mysle sobie mysz. Ale mysz cichnie jak widzi swiatlo a tu nic. Nietoperze latajace nad glowa daly mi do myslenia.Pierwsze co, to pomyslalam, ze jeden gdzies wpadl i nie moze wystartowac i wola rodzine. I strzal w dziesiatke. W pojemniku na odpadki walczyl malutki nietoperz. Wzielam go w rekawiczkach na reke, popatrzyl na mnie i wystartowal a za nim polecialy wszystkie inne Nie wiem czy to byla rodzina czy dwa rozne gatunki. Te co chwile ladujace na scianie (one zimuja w szparach pomiedzy drewnej a sciana u mnei pod wiata) byly wieksze i brazowe a to malenstwo niebieskawe.
Daglezję mam, wielką. Fajne ma szyszki i jest bezproblemowa.
No ostatnio 2 dni leń odpuścił i ciut porobiłam, teraz mnie wszystko boli
Czytam, że pokropiło, u mnie też. Ale już ćma rządzi, znowu, nie wiem, jak to dalej będzie, czy nie wywalę bukszpanów, bo to po prostu walka z wiatrakami. Zresztą ćma i koniki mi atakuje.
Madziu, Twoja relacja z wizyty u Ani perfekcyjna - nic dodać nic ująć. A gościć Cię w moim autku to była czysta przyjemność
Również dziękuję Aniu za zaproszenie i mile spędzony czas.
Co do nalewek to mój "namber łan" to dereniówka na miodzie - lekarstwo na wszystko!
Do mnie kiedyś przywędrowały z wiatrem lub obornikiem takie krwiste, w tym roku nie wysiałam ale nasionka mam jakby ktoś chciał.