Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Skąpana w słońcu 21:51, 03 lip 2019


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13210
Do góry
Urszulla napisał(a)



A ta Vanilia cobto za róża i gdzie kupiłaś. Warta zakupu?


Kupiłam ją dość dawno i już nie pamiętam gdzie. Niestety nie jest godna polecenia. To róża wielkokwiatowa, kwiaty ma ładne, ąle jest chorowita.









Skąpana w słońcu 21:45, 03 lip 2019


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13210
Do góry
Urszulla napisał(a)


Mam tego liliowca, śliczny...uwielbiam te cytrynowe żółcie. Mam jeszcze jaśn8ejszego

Zachwycam się tą pergolą u Ciebie pamiętasz jaką farbą malowałaś?


Wiem, że go masz
Jak pojadę na działkę to sprawdzę nazwę farby, teraz nie pamiętam.







W ogródku emerytki 21:43, 03 lip 2019


Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 9822
Do góry
Dzisiaj było trochę chłodniej, skończyłam plewienie ogrodu, oczyściłam jukę z uschniętych liści / w tym roku odpoczywa /, poobcinałam sporo gałązek różom, ścięłam przekwitnięte kwiatki ostrogowca, ogłowiłam lilie, podlałam doniczkowe i wsadziłam do ziemi werbenę / na miejsce po bratkach /.
Uff, ale jestem mega zadowolona
I zrobiłam parę zdjęć.
Do tego trzeba wziąć lupę i szukać pączków
Wszystkie nowe powojniki tak wyglądają, kiepsko rosną, mają maleńkie kwiatuszki i listeczki, martwi mnie to
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:41, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
A czemu dalie wycinasz? One nie kwitną do jesieni?

Nie sadzę już dalii. Niestabilna aura im nie służy.

I takie tamy się ostały.








Skąpana w słońcu 21:39, 03 lip 2019


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13210
Do góry
malgorzata_szewczyk napisał(a)
Dawno nie pisałam.Czasem zaglądam ale teraz to muszę napisać że róże masz zachwycające Buziaki



Dziękuję w imieniu róż

teraz najbardziej cieszą mnie pomidorki, bo ładnie obrodziły. Już mi ślinka leci











Przerabianie ogródka pod swój gust 21:35, 03 lip 2019


Dołączył: 19 mar 2012
Posty: 6443
Do góry
Stipa pozarla ostrogowce


Przedogródek pod dębem 21:31, 03 lip 2019


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
Waclaw napisał(a)


Tak, Dorotko.
Te plamy zawdzięczam czasowi. Z kupowanych, pojedynczych roślinek wyrosły spore kępy. W tamtym roku je rozsadzałem i trochę pomieszałem. Ponieważ były już przekwitnięte nie widziałem kolorów i zrobił się misz-masz ale i tak mi się podoba.

W ostatni piątek zacząłem czyścić drugi brzeg z roślin wodnych bo zbyt zarastały już staw. Po szyję w wodzie rwałem rękami łodygi, pomocnik odbierał widłami. Jeszcze zostało trochę więcej jak połowa. Brzeg w tym miejscu wygląda jak pobojowisko ale gdy skończę, zbiorę to co wyrwane, deszcz obmyje błoto i zaświeci słońce dla mojego stawu

To część jeszcze niewyczyszczona:


A gałązki wierzby od Sylwii splotłem jak radziłaś
Chyba bardziej podoba mi się staw z tymi roślinami wodnymi, wygląda tak naturalnie. Może nie czyść go do końca. Zaoszczędzisz sił, a tego wyczyszczonego wystarczy. Takie moje zdanie, ale to Twój kawałek raju, ięc zagospodarujesz go po swojemu. Skoro tyle pracy wkładasz w to miejsce to myślę, że raczej nie chcesz się z nim rozstawać.
Doświadczalnia bylinowo-różana 21:26, 03 lip 2019


Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1469
Do góry
Anda napisał(a)
Dalia Creme de Cassis, cynia Queeny Lime Red



Jak zwykle pieknie
Ale fajnie masz z biedronkami! Az mi sie westchnelo.
Ze tez dalia juz Ci kwitnie, szok! moje daleko w lesie, przynajmniej creme de cassis. Cyn zadnych praktycznie nie ma, wyzarly mi sadzonki slimory Praktycznie co do jednej, zostawily jedynie sloneczniki, wiec na cynie, szczegolnie queeny lime bede w tym roku przychodzic do Ciebie
I powiem Ci, ze cerinthe nie lubi mocnego slonca, wybiela jej kwiaty.

Ewo, moglabys porownac kwiaty Souvenir du Docteur Jamain z Munsted Wood? Nie wiem, czy macie ta pierwsza w szkolce?
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:24, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Nie bardzo mam czas na pisanie w innych watkach, ale na bieżąco podczytuję te ulubione. W każdym pojawia się problem suszy.
I takie mnie smutne myśli naszły.
W mojej okolicy zakład wodociągowy od dłuższego czasu apeluje o oszczędzanie wody pitnej. Proszą, aby nie napełniać basenów, nie podlewać upraw rolnych i trawników, nie myć samochodów. Coraz więcej gmin wprowadza takie ograniczenia. Wody zaczyna brakować do codziennego życia. Przywykliśmy traktować wodę w kranie jako pewnik.
Coś mi się zdaje, że czeka nas zmiana przyzwyczajeń.
Opadów naturalnych jest niewiele, ale wciąż są. Zwykle gwałtowne, pod długim okresie suszy. Ziemia nie jest w stanie ich wchłonąć i większość ląduje w kanalizacji ulicznej. Na zmarnowanie. Przy domach utwardza się powierzchnie na podsypce betonowej, niewiele osób odprowadza wodę z rynien do zbiorników, większość chce mieć idealnie zielone trawniki, basen, automatyczne nawadnianie, czyściutki samochód.
Wody gruntowe zanikają.

Może trzeba się wsłuchać w głos Toszki, która zaleca sianie trawników z dodatkiem mikrokoniczyny. Są bardziej odporne na susze. W opinię Mrokasi, która proponuje sadzenie roślin odpornych na długotrwały brak opadów: perovskiej, rozchodników, lawendy i jukki.
Wszyscy tu kochamy przyrodę. Może powinniśmy być awangardą zmian?
Rzadko używam wody wodociągowej w ogrodzie. I zawsze, kiedy to robię, mam olbrzymie wyrzuty sumienia.

Gaura (znosi suszę )












W moim małym ogródeczku - Dorota 21:21, 03 lip 2019


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
paradas napisał(a)
Ale hortensje! Ja muszę poczekać na następny sezon żeby coś z moimi hortensjami było
Czy na siatce masz puszczone pnące róże? One nie potrzebują mocniejszej podpory? Pytam bo ogrodzenia świecą pustkami a posadziłbym coś pnącego
Pod wpływem Ogrodowiska zaczęłam kupować hortensje . Te są u mnie 4 rok, sama wyhodowałam je z patyczków, które dostałam od koleżanki.
Na siatce mam 3 duże róże i dwie, które jeszcze się nie wspinają. Róż nie przeplatam przez oczka w siatce tylko przypinam je opaskami do siatki. Gdyby zaczęły wyginać siatkę, wytnę najstarsze pędy.



W moim małym ogródeczku - Dorota 21:07, 03 lip 2019


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
malgorzata_szewczyk napisał(a)
Cudnie i kolorowo8-)
Dziękuję, lubię jak jest dużo kolorów, ale w niektórych miejscach staram się zachować jakąś tonację. Przy altanie króluje biel z różowym.





Ranczo Szmaragdowa Dolina II 20:55, 03 lip 2019


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13210
Do góry
Też kupiłam sobie tego przetacznika



Piękny jest Twój ogród.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:50, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Białe tawułki już przekwitły. Teraz rzucają się w oczy te kolorowe. Niestety nie osiągają już takich rozmiarów jak kilka lat temu.





Rodki na podokiennej się rozrosły i dla tej trzeba będzie znaleźć nowe miejsce.



Ciemne lilie kończą kwitnienie.



Edenki co roku mi podmarzają i właściwie od nowa muszą budować masę. Nie za bardzo chce mi się je okrywać.



liatra

Rozpoznawanie bylin 20:45, 03 lip 2019


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
Kochani wie ktoś co to za roślinka?

To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:40, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)
Takie tamy jak zawsze najlepsze


Najlepsze jest błękitne niebo nad głową.











To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:35, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
la_estrellita napisał(a)
Pędzisz jak burza


Nadganiam, bo mi się spiętrzyły prace. Byliny to efektowny element ogrodu, ale dość wymagający. Przez głowę przemknęła mi myśl, że chyba przy różach jest mniej roboty.

Rasowe jeżówki odmówiły współpracy z ogrodem. Ich cena nie zachęca do kolejnych eksperymentów. Pozostanę przy tych zwykłych.





Sporo jest w ogrodzie rudbekii. Większość to NN. Sieją się w różnych miejscach. Jeśli burzą kompozycję, to wyrywam.







To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:23, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Milka napisał(a)
Bajeczne widoki i podziwiam ile robisz, to rasowa ogrodniczka, upały jej nie straszne


Upały były. Spowodowały dość długi przestój w pracach ogrodowych. Leżeć i pachnieć jeszcze nie mogę.
Dzisiaj o poranku było 15 stopni, w ciągu dnia słupek rtęci tylko nieco przekroczył 20. Uzbrojona w narzędzia tnące przystąpiłam do działań. W niektórych miejscach spokojnie dałoby się działać maczetą.



Najpierw popracowaliśmy na 4 ręce. Udało się zakończyć wycinkę żywopłotu od strony sąsiada. W ziemi zostały 30 cm kikutki. Czekam na większe opady deszczu, żeby je wykarczować.
Potem zrobiłam przegląd ogrodu pod kątem "upierdliwości". Do redukcji poszedł 3- metrowy ognik w narożniku działki. Zasłaniał urokliwy kącik leśny z choiną i paprociami. W miejsce po ogniku dosadzę funkie. Wreszcie będzie można bezboleśnie dostać się do malin. Ogniki -tak- ale w roli soliterów. W narożniku pożerał sąsiednie rośliny i był zagrożeniem dla zdrowia. Siekanie gałęzi zostawiłam sobie na inny dzień. W kolejce czekały byliny do wycięcia.
Kilka godzin zajęło mi wycinanie zwykłych przetaczników (kończyły kwitnienie i nie chciałam, żeby się wysiały) i przywrotników (zacieniały inne rośliny i utrudniały nawilżanie gleby podczas opadów).Skoro byłam już w środku buszu, to przy okazji przycięłam tawuły japońskie i żylistki Nikko. Skończyły kwitnienie. Wypuszcza nowe listki, które ładnie się przebarwia jesienią.



Kalina Compactum coś sugeruje?



Pod brzozami taka susza, że zaczęły podsychać barbule.

Mój ogrodowy pamiętnik 20:20, 03 lip 2019


Dołączył: 05 lis 2016
Posty: 11113
Do góry
Nie ma to jak czerwony klon palmowy .



Igielnik 20:20, 03 lip 2019


Dołączył: 13 lis 2011
Posty: 303
Do góry


Za drzwiami do ogrodu... 19:31, 03 lip 2019


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9382
Do góry
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies