Posadź różaneczniki w dużych grupach, po kilkanaście sztuk, pomiędzy posadź drzewa lekko zacieniające. Nie sadź za głęboko, nie ściółkuj grubo, nawet wcale. Dobrze przygotuj podłoże, powinno być kwaśne i żyzne.
Nie ma szansy na wyrównanie, tak będzie.
Co tam było w tej mieszance nikt nie wie, a co napisane - wiadomo. Skąd się wzięły takie nasiona? nie wiem. Warunki pogodowe mają się tutaj nijak do problemu.
O tej porze cis gubi igły. Nie zalewać, podlewać, nie nawozić, bo trzęsiecie się z tym nawożeniem jak nie wiem co, aby coś, to zaraz nawozić. Nie.
Sprawdzić czy nie ma miseczników.
W składzie jest około 15-20% wiechliny łąkowej ale druga strona trawnika tak nie kwitnie stąd moje zdziwienie. Jedyną różnica to czas siania: wiosną i koniec lata. Czy warunki pogodowe mogły spowodować że jest taka różnica? Miejscami wygląda jakby był tylko ten gatunek trawy. Czy jest szansa że to się wyrówna?
Wyobraźnię estetyczną to myślę, że mam ..choćby z racji wykonywanego zawodu, gdzie jest jego nieodzownym elementem na każdym "polu" inaczej to działa aczkolwiek podobnie...; w kwestii sadzenia, docinania, ustawiania to jednak wcześniej bałam się, że coś "zepsuję".
Uczę się, oczywiście że od Ciebie..
To u mnie tez tarczniki...widzę podobne "narośle" ;(
Tu nie o praktykę chodzi a o wyobraźnię estetyczną. Patrzysz i widzisz, albo nie widzisz, to się ma, albo nie ma. Ale mozna się tego nauczyć np. ode mnie Gdybym o tym nie napisała, nigdy byś nie wiedziała.
Kupuj w okresie kwitnienia, bo odmiany nic nie dadzą, w internecie te kolory wychodzą od czapy i tak nie odzwierciedla to realu, więc nic nie da. Kiepsko ale kilka nazw jest, które wiem, podpisuję, a które nie wiem, nie podpisuję.