Właściwie to naszym celem było ujrzenie sklepu z kaflami i innymi wyrobami wypalanymi z glinki ceramicznej, to przywitało nas na wejściu na teren:
Akurat odbywały się warsztaty ceramiczne dla kilku osób, w sumie jest tam niewiele miejsca na wyeksponowanie, ale pan stwierdził, że dopiero zaczyna sezon, a moi koledzy , którzy byli tu wcześniej chyba wykupili zbyt dużo. Podobają mi się te korony do pieca kaflowego, pamiętam taki cudowny stary piec kaflowy w starej kamienicy w Bydgoszczy, wyglądał jak zamek
Asiu ze 2 lata temu tyle naprodukowałam nasion rzodkiewek na taśmie i buraka liściowego, że starczy i na ten rok, u siebie mam takie dziadostwo jak chowacz, który mi wygryza dosłownie wszystko poza paprykami i pomidorami. Ale w zeszłym roku, jak usuwałam liście tytoniu leśnego i wyczytałam, że można je używać do walki z robalami, to położyłam zebrane liście, przysypałam trawą, ziemią i zobaczę, czy powolne uwalnianie coś da.
Ktoś tu podrzucił pomysł z nasionami cynii na taśmie i to chcę zrobić
Eda dziękuję
Aniu dopiero w trakcie roboty, okazało się, że jednak trzeba zastosować masę szpachlową do ubytków, a ta trochę schnie Prawda jest taka, że mam prawie wszystkie meble malowane przez siebie
Elisko, to Ty Księżycowa Dziewczynka jesteś
Wczoraj byłam z koleżankami na fajnej wycieczce w Kadynach, parę lat temu historyczne zabudowania były bardzo zaniedbane, w tej chwili trwa odbudowa i bardzo mi się to miejsce podoba, niegdyś słynne ze względu na stadninę koni i manufakturę ceramiczną (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kadyny)
Przy ciężkiej zimnej glinie to całkiem możliwe że wymarzają. Na moich piaskach to raczej nie, a przy okazji spora dawka wody
Chociaż, podczas ostatniej wichury poluzowała nam się rynna i nadmiar wody z roztapiającego się na dachu śniegu przyozdobił lawendowy krzak w lodowe wdzianko. Mam nadzieję, że mu to na złe nie wyjdzie.
Dzisiaj rano odsuwam zasłony, a tam biało! Szok i niedowierzanie .
I to tak kilka centymetrów spadło tego śniegu . Radość wielka, bo kocham śnieg, a zima jest przecież, a poza tym sakramencko sucho było. Tej zimy spadł raz śnieg i to cała wilgoć była…
Na dowód opadu dwa widoczki: jeden ogrodowy i jeden spacerowy .
Spore te kępy seseleri Ja moje dzieliłam na jesieni i posadziłam na próbę kilka sadzonek przed hortami ogrodówkami,później zobaczę jak to będzie wyglądqć
I cebule mi ruszył. Na zdjęciu największy przedstawiciel tej rodziny Czosnek Dęty zwany też Cebulą Siedmiolatką
Pozostałe cebulki: Globo, Augusta, szalotka różowa, Toska i szczypiorek Bohemia są o połowę mniejsze i jeszcze słabo je widać. Za dwa dni będę mieć las szczypiorków cebulowych
Gosia wiem że to pomaga bo też tak robiłam, ale żaden zwierzak nie będzie żył wiecznie, kiedyś odejdzie... niewiem czy chce jeszcze mieć kolejenego zwierzęcia w domu .Mąż od naszej znajomej z hodowli chce wziąść takiego futrzaka dla dzieci.. no jeszcze zobaczymy.. Wygląda jak mały gremlinek
Moje serdeczna koleżanka uprawiala w poprzednim sezonie arbuzy w gruncie. Obrodzily jej tak, ze mogla sklep zalozyc, waga 4-6,5 kg. takie jej urosły. Słodkie i soczyste. Okolice Lublina
Wydreptałam dziś w śniegu taką mini rabatkę pod ambrowcem na przedpłociu (płot frontowy się kiedyś pojawi). Co niskiego warto tam dać? Reszta przedpłocia to trawa.
Pomysły:
• sesleria jesienna + szałwia Compact Deep Blue
lub
• jakieś turzyce + coś?