Kalina o trochę innych kwiatach, talerzowatych z kwiatami płonnymi na zewnątrz i płodnymi wewnątrz kwiatu. Dopiero rozkwitnie.
Kiedyś proponowałam te kaliny na wymianę, ale chętny nikt się nie znalazł.
Działo i dzieje
W piątek urodziny synka i zrobiłam mu poduchę
Sobota, jadę do mamy
Niedziela, dzieci do mnie na święto mamy.
A wieczorami robię cudo z szyszek, ale już na sprzedaż, trwa to już 3-miesiące, mega pracochłonne. Może ktoś kupi to moje dzieło rąk, do dziś mnie stale bolą dłonie od wycinania szyszek.
trudno łączyć pracę, z ogrodem i hobby
To, o co pytasz, to tymianek super mi zadarnia i pożyteczny, to w końcu zioło
czar magnolii parasolowatej, tu druga
jak wnuki wyrosną, likwiduję huśtawkę, tam coś nowego mam już w planie
a huśtawka będzie oparta na drzewach, będzie bujanie...do nieba błękitu.
teraz azalie, potem hortensje
u mnie słonko wylazło
robię obiad, siedzę na forum, piekę marchwiaka
no i zaraz moje białe dywany z czyszczenia przywiozą
Dąbrówka kwitnie i kwitnie, podobna jest do szałwii, rozrosła się na obwódce oczka i zachwyciła mnie. Nie sądziłam, że tak ładnie rozkwitnie.
Trzymałam ją dla czekoladowych liści tak jak żurawki palace Purple.
Tutaj szerzej, ale od tygodnia już rośnie tam koło liliowców klon Garnet, nad oczkiem.
Witam.
05.05 posiałem trawę barenbrug green universal. Glebę przekopałem, chwasty usunąłem. Nie nawiozłem żadnej nowej, ani specjalnej do trawy. Posiałem w rodzimej, piaszczystej.
Minęło 2.5 tygodnia i na dzień dzisiejszy tak wygląda:
Czy ona ma się dobrze? u
Podlewam 2-3 razy dziennie. Co prawda było mało słońca i temperatury też nie za wysokie... Ale czy po tym czasie nie powinno być bardziej zielono?
Świeży trawnik 2 tygodnie temu posiana trawka SUBSTRAL samozagęszczająca.
Niestety jak widać już pojawiają się pierwsze chwasty które z dnia na dzień stają się coraz bardzie dorodne :/
Dziewczyny zbiorowo dziękuję. Nie wiem czy to kształt ostateczny ale na pewien czas zostanie do pewnych decyzji ogrodowych trzeba dojrzeć, gust się zmienia, potrzeby się zmieniają. Jak kiedyś robiłam tę otoczkę to mi się podobała. Ach i och i ech wydawałam z siebie Ale zamysł z lawendami się nie udał więc z czasem drażniła. A że wczoraj mnie tak nasza służba zdrowia wkurzyła, że jak przyjechałam po 6 godzinach praktycznie znowu z niczym to musiałam odreagować na czymś a nie na rodzinie (zebranie w szkole po drodze było) to rabatkę poszerzyłam. I tym sposobem w godzinę powstała koncepcja i realizacja.
Na razie po wstępnym obsadzeniu wygląda to tak:
Będą zmiany. Róże w doniczkach zadołowane bo nie do końca wiem czy kolorystycznie się zgrają. Kuklik Mai Tai się położył. Reszta też nie wygląda. Trawka z przodu jest dla mnie niewiadomej wielkości i w założeniu ma póżniej zakryć kuklika. Kocimiętki mizerne ale te się szybko zbierają w sobie.
A mówiłam rok temu...ja mam stale brak czasu, to mniej błędów mam, tak to sobie wymyśliłam
a tak tu było brzydko...
teraz lubię tu działać
ten poniemiecki wiąz, na jesień jeszcze bardziej podetnę, będzie mniej gałęzi, nasion i liści
a drzewo i tak będzie żyć i zdobić
niebawem piwonie, bodziszki fioletowe z przywrotnikiem i wszystko inne
no i cała ściana róż
w tym roku nie zdążyłam z cięciem, ale żyją i mnóstwo pąków
cudna piwonia drzewiasta, muszę po kwitnieniu wymyślić podpórkę, bo lezy i mi rodek zakrywa
...a co do trawnika, jest dziki, bo nic prawie nie robię, każda praca mija się z celem, z powodu psów i nikt wkoło o nic nie dba
aby zielono