Gosiu, znasz może nazwę tego rodka? Bardzo mi się spodobał. I ogólnie zachwyca mnie kolorystyka kwiatów u Ciebie, to właśnie paleta, którą lubię.
Czytałam o Twoich rozkminkach co do odczynu gleby dla ostróżek, ale widzę u Ciebie piękne tulipany, to chyba nie masz kwaśno? Chyba że ostróżki na innym stanowisku, z inną ziemią, sadziłaś?
Jola, w razie czego służę irysami.
Może na tej Twojej patelni by dały radę? Chociaż nie wiem, czy pasowałyby do twojej koncepcji.
Tak to jest Niveum.
U mnie bardzo słabo sie rozrasta. Kupiłam je chyba z 10 lat temu? W porównaniu z Roseum to bida z nędzą.
Ewa, to Niveum.
Nie wiem, czy to tylko u mnie tak słabo się rozrasta. Dzisiaj koleżanka powiedziała, że u niej całkiem ładnie sobie radzi.
Może mojemu warunki nie odpowiadają? Chociaż Roseum ma dużo gorsze i rośnie rewelacyjnie
Gosiu, nieustająco zapraszam.
Dzisiaj dostałam od koleżanki kolejna. Taką najzwyklejszą, starą odmianę.
Ciekawe jak bedzie z nią.
Może przynajmniej sie wysieje tak jak u tej koleżanki, która wręcz wyrzuca już siewki na kompost.
Weekend był intensywny, ale w sumie nie ogrodowo, a raczej towarzysko.
Wczoraj bawiłam się w Warszawie, po drodze odebrałam sadzonki pomidorów i ogórków, ale po powrocie zdążyłam jeszcze wyszarpać 2 bukszpany. Całe objedzone.
Przy okazji zobaczyłam, że mam tez róże objedzone, więc jakiś czas spędziłam na tłuczeniu gąsienic, bo nie miałam pod reką żadnego oprysku.
Zastanawiam sie, dlaczego gąsienice wybierają sobie jakieś róże. Jedna róża objedzona całkowicie, a obok nienaruszona, za to pare metrów dalej kolejna goła.
W miejsce bukszpanów posadzę Pink Anabell i ostróżkę, którą podarowała mi dzisiaj koleżanka, która czytając o moich zakupach w ZP, stwierdziłam, że się ze mną podzieli kolejną
I niby jak się tak przejdzie po ogrodzie to pracy nie widać, ale jak zaczynam w jednym miejscu to od razu obok zauważam kolejne prace do zrobienia.
Końca nie widac, a czasu brak