Jeszcze tulipany i już irysy. Niesamowite. A ja swoje irysy musiałam wykopać bo zero pąków kwiatowych. Za ciemno się zrobiło na rabacie.
Piękne masz to białe epimedium. To Niveum czy coś innego?
Z przyjemnością obejrzałam wiosenny pokaz. Sporo kwiatów umila wiosnę.
Z ostróżkami całkiem możliwe, że ślimaki się przyczyniły, ale one też chyba czasem zanikają po zimie. Dwa razy mi się tak zdarzyło, że nie wyszły. Jedną kępę miałam już u siebie kilka lat, a drugą białą kupiłam kwitnącą i w kolejnym roku już się nie pokazała. W tym roku widzę, że kilka zeszłorocznych siewek jest podgryzane - obstawiam ślimaki.
Jola, w razie czego służę irysami.
Może na tej Twojej patelni by dały radę? Chociaż nie wiem, czy pasowałyby do twojej koncepcji.
Tak to jest Niveum.
U mnie bardzo słabo sie rozrasta. Kupiłam je chyba z 10 lat temu? W porównaniu z Roseum to bida z nędzą.
Ewa, to Niveum.
Nie wiem, czy to tylko u mnie tak słabo się rozrasta. Dzisiaj koleżanka powiedziała, że u niej całkiem ładnie sobie radzi.
Może mojemu warunki nie odpowiadają? Chociaż Roseum ma dużo gorsze i rośnie rewelacyjnie
Gosiu, nieustająco zapraszam.
Dzisiaj dostałam od koleżanki kolejna. Taką najzwyklejszą, starą odmianę.
Ciekawe jak bedzie z nią.
Może przynajmniej sie wysieje tak jak u tej koleżanki, która wręcz wyrzuca już siewki na kompost.
Weekend był intensywny, ale w sumie nie ogrodowo, a raczej towarzysko.
Wczoraj bawiłam się w Warszawie, po drodze odebrałam sadzonki pomidorów i ogórków, ale po powrocie zdążyłam jeszcze wyszarpać 2 bukszpany. Całe objedzone.
Przy okazji zobaczyłam, że mam tez róże objedzone, więc jakiś czas spędziłam na tłuczeniu gąsienic, bo nie miałam pod reką żadnego oprysku.
Zastanawiam sie, dlaczego gąsienice wybierają sobie jakieś róże. Jedna róża objedzona całkowicie, a obok nienaruszona, za to pare metrów dalej kolejna goła.
W miejsce bukszpanów posadzę Pink Anabell i ostróżkę, którą podarowała mi dzisiaj koleżanka, która czytając o moich zakupach w ZP, stwierdziłam, że się ze mną podzieli kolejną
I niby jak się tak przejdzie po ogrodzie to pracy nie widać, ale jak zaczynam w jednym miejscu to od razu obok zauważam kolejne prace do zrobienia.
Końca nie widac, a czasu brak