Zaczęłam przesadzanie, jeden dereń poszedł już na osiedlową, miał tak rozrośnięte korzenie, że niestety skończyło się niezłym bałaganem, bo żeby go wyciągnąć musiałam wykopać byliny i cebulowe, potem wszystko od nowa posadzić, w miejscu derenia została przesadzona kruszyna, bo kolidowała mi z parasolem i ciągle nią miotałam przy otwieraniu. Hortensja ma teraz więcej miejsca i może w końcu będzie jakoś wyglądać w przyszłym sezonie. Drobne tetrisy bylinowe i jest tak
Mam grujecznika. I nie jestem zadowolona. Szybko traci liście, które zresztą bardzo mu w sezonie podsychają. Więc nie mam ani jesiennych przebarwień ani zapachu . Teraz kupiłabym ambrowca.
Fotka z wczoraj - sama zobacz, już łysieje…
Przygotowuję drugą połowę różanego koła dla kolejnych 6 sadzonek. Jest gorzej niż w pierwszej połowie - na głębokości połowy szpadla żółty piach oraz coś sypkiego szarego. Plus splątane korzenie sosny, która rośnie dobrych kilka metrów dalej.
Wszystko to wygrzebuję, już 8 taczek wygrzebałam. Kolejna górka usypana, zaraz obok tej z darni . Masakra.