No ja narzekam, bo w tym roku wszystko kwitlo jak gupie, i na raz, a trzmieli jak na lekarstwo, pszczolek wiecej, dzikich tez, ale b brakuje mi tych grubych futrzakow. Czeresnie zapylone, ale nie wszystkie, zobaczymy, co bedzie z drzewkiem wisniowym, bo tez calutkie obsypane kwieciem.
Bujanka czad, nie widzialam nigdy, sliczne stworzonko!Az nie do uwierzenia, ze takie drapiezne, kukulki to przy nich swiete aniolki Trzymam kciuki, by Ci sie udalo zrobic zdjecie.
Kasiu w tym sezonie raczej nie kupię róż a tak chciałam. Pamiętasz skrzynie na tarasie. Oto one w nowej odsłonie Posłużą za zielnik. Kupiłam kilka ziół, więc może jeszcze dzisiaj zacznę sadzić.
Tam, gdzie goła ziemia zostały wsadzone moje pierwsze lilie, ale jakoś ich nie widać Penstemon się czerni , Prunus cistena w donicy (nie wiem, gdzie go posadzić), cynie na rabacie córci
Moja mini-łączka na razie jest zdominowana przez kocimiętkę Walkers Law oraz Centaurea dealbata, ale za chwilę rozkwitnie Orlaya grandiflora która się rozsiała, juhu
Anemony blanda i Scilla sibirica już się pożegnały, na ich miejsce weszły Veronica teucrium 'Knallblau' i Alchemilla erythropoda, moje pierwsze dalie, piwonia Festiva Maxima tuż tuż
Fire Island, Hosta Praying Hands pokazuje kły, Gillenia trifoliata przesunęła się o 10 cm do przodu (widocznie pod samym płotem jej za ciasno), orliki zaczynają
Dziękuję. Staram się jak mogę ale do Twoich możliwości jeszcze mi bardzo daleko. Ławka miała docelowo stać w tym miejscu w zeszłym sezonie. Tak mi się spodobała, że została na tarasie Miałam dokupić krzesła w tym stylu ale ostatecznie wybrałam te.
Kanty w dalszym ciągu kaleczę. Zapodziała mi się gdzieś łata. Jak radziłeś. Szło mi z nią lepiej. Muszę sprawić nową.
Doorenbosy są piękne - jednopniowe i wielopniowe. Będę miała z nimi trochę pracy, muszę przyciąć w zimie, skorygować trochę to co nieporządnie zrobili w szkółce ale za dwa trzy lata będą bardzo fajne
Nie mogę jeszcze pracować w ogrodzie, więc wyszłam porobić chociaż parę fotek. Miałam zaplanowane na ten tydzień koszenie i kancikowanie oraz pielenie kostki brukowej przed domem, ale przez chorobę nic nie wyszło. Na zdjęciach widać, że nic nie zrobione, ale mam nadzieję, że przymkniecie oko
Przed domem w donicach nasadzenia jeszcze z października W przyszłym tygodniu muszę to wreszcie zmienić. Rozchodnik za to jest całoroczny A lwie paszcze to siewka sprzed dwóch lat.