Ogródek Iwony II
00:16, 13 paź 2016
Nie myśl, przesadzaj.
Moja teściowa mawiała, że posadzone jesienią przyjąć się musi, a wiosną, jak zechce.
W myśl tej zasady - najlepiej sadzić/przesadzać jesienią. Ziemia jest ciepła, nagrzana po lecie. Jesienią jest dość mokro, a jednocześnie wystarczajaco chłodno. Krzew całą energię przeznacza tylko w ukorzenienie się (a nie rwie się do wzrostu, jak wiosną). Prawie 100% pewności, że się przyjmie.
Moja teściowa mawiała, że posadzone jesienią przyjąć się musi, a wiosną, jak zechce.
W myśl tej zasady - najlepiej sadzić/przesadzać jesienią. Ziemia jest ciepła, nagrzana po lecie. Jesienią jest dość mokro, a jednocześnie wystarczajaco chłodno. Krzew całą energię przeznacza tylko w ukorzenienie się (a nie rwie się do wzrostu, jak wiosną). Prawie 100% pewności, że się przyjmie.