Kulą w płot
22:21, 12 paź 2016
Moja teściowa mawiała, że posadzone jesienią przyjąć się musi, a wiosną, jak zechce.
W myśl tej zasady - z gołym korzeniem sadzimy jesienią. Ziemia jest ciepła, nagrzana po lecie, jesienią jest chłodno i mokro, drzewko całą energię przeznacza tylko w ukorzenienie się (a nie rwie się do wzrostu, jak wiosną). Prawie 100% pewności, że się przyjmie.
Pytałaś u Krys o cyprysik nutkajski pendula. Mam. Od 25 lat co najmniej. Cudowne drzewo do duzego ogrodu, najlepiej jako soliter. Jest wielki. Ale cudowny.
Skąd masz słońce?