Moi Drodzy czy ktoś ma jakiś pomysł co może dziać się z moją sosną?
Posadzona jest w donicy od listopada, była piękna, cudowna! Mniej więcej od lutego zauważyłam, że coś się z nią dzieje. Myślałam, że może przemarzła w zimie, ale to ewidentnie nie to, bo teraz z dnia na dzień jest coraz gorzej!
Martwię się czy nie jest to jakaś choroba, która przejdzie na iglaki obok.
Jeśli macie jakiś pomysł jak mogę uratować moją sosnę będę wdzięczna i czy w ogóle jest szansa? Szkoda mi jej bardzo, zwłaszcza, że kompletnie nie wiem gdzie może być przyczyna takiego jej stanu.