Pracuję Asiu w kratkę. Czas goni, bo ogród się budzi, ale raz zimno, raz wieje, innym razem sto innych obowiązków, i na dzień obecny nie ogarnęłam jeszcze w całości wiosennego ogrodu...
Tu już uporządkowałam, wysypałam kompost na rabatę
Ta część ogrodu jeszcze na mnie czeka
Ciemierniki owszem, fajne kępy się porobiły. A doświadczeń z pszczelarstwem sama jestem ciekawa
Jakby coś możesz się wprowadzać, daszków nie ma - spokojnie się zmieścisz, hehe
Siewki masz wykopane, czekają w doniczce na odbiór
A sebry .. ech, nie mam sił do nich.. Chciałam mieć tam zielone choinki,,, ale już tyle razy próbowałam i za każdym razem słabo. W sumie, to się trochę "zafiksowałam" na tych serbach, bo niby takie polecane na O...
A może by tak w jakieś jodły pójść..
Muszę coś poczytać.
Ula motywacja do działania jest bardzo duża. Po takim wypadzie chciałoby się mieć doskonały ogród tak jak rabatki angielskie, ale daleko mi do tego.
Posadziłam wrzośce
W weekend pracowicie było:
Uprzątnęłam piasek z placyku - teraz czekam na kamyki i zapełniać będę gabiony .
Zrobiłam też kanciki
Kupiłam też wieszaczki tymczasowo w donicę wsadziłam.