Dobrą mam wyciskarkę, niech nie leży w szafie
Moje róże przycięłam na 20 cm od ziemi, wzruszyłam ziemię wokół krzaczków. Mam nadzieję, że to ostatni krok do wygranej w walce z bruzdownicą.
Olivia i Queen Elizabeth przed cięciem.
I po cięciu i grabkowaniu.
Ale, że już??? Ciekawa jestem tych wschodów czy dadzą radę przy nocnych przymrozkach.....oby. Ja nigdy nie sieję w grunt wcześniej niż na przełomie marca kwietnia....
Nawet nad wysiewami w szkalrence jeszcze się zastanawiam, a Ty już masz posiane, a porządek.....pieknie to wygląda
Monia, jak się jaka to odmiana szałwii? Fajny ma kolor.
Musze się wybrać do LM, może uda mi się upolować jakiegoś ciemiernika, bo na razie żadnego nie mam, a przydałaby się taka zapowiedź wiosny w ogrodzie
Kiedyś kupiłam w L. dwie sztuki, stały na balkonie w oczekiwaniu na wysadzenie do ziemi i szlag je trafił, bo się mszyca przyplątała i padły.