Kochani muszę się pochwalić że sporo mi się udało zrobić w ten weekend. Wzięłam wolne w piątek i razem z siostrą postanowiłyśmy się zmierzyć ze skarpą. Wynik 1:0 dla nas
Oto efekt "przed":
i "po":
Przede mną jeszcze tylko wyrównanie brzegu od dołu. Ale to już kiedyś tam.