i posadziłam ciemiernika....co sie nakopałam dołków, gdzie nie grzebłam , albo cebulki, albo hosta, albo tawułka...
najwyższy z tych co posiadam do tej pory
Potem poszłam dosiewki trawy zrobić na górze....kurcze trzy kg juz wysiałam i jeszcze mi brakło
Ale niebo podlewa mi codziennie, więc jak się zrobi ciepło powinna wschodzic raz dwa
Bardzo dawno u Ciebie nie byłam Jaka cudowna ta pierwsza rabata, świetne ogrodzenie drewniane, marzy mi się takie.
To są sosny takie pękate? Jaka odmiana?
Muszę zdecydowanie częściej zaglądać!
Dziękuję pięknie Dawno od nikogo nie dostałam wiersza, to bardzo miłe!
Mam nadzieję, że moje drzewa mnie naprawdę lubią Ja je bardzo
Cieszę się, że zajrzałeś i jeszcze chwalisz: Dziękuję i zapraszam!!
Tym starym zdjęciem przywołałeś wspomnienia ile czasu minęło i ile sie zmieniło
W zeszłym roku w sezonie było tak w tym samym miejscu
Dlaczego nie spytasz drzew, czy cię lubią?
Może kłamią i udają, że rosną dla Ciebie.
Jak łatwo jest uwierzyć jeśli w nocy jest światło.
Najpierw spróbuj przywołać noc, potem zimę,
potem jeszcze śpiew
a jak już wszystko przywołamy
to można zasłuchać się
w niezwykłą opowieść
o słonecznych brzegach
rzeki zapomnienia.
W otwartych drzwiach świat pusty od nocy.
I zdaje się, że on patrzy na mnie,
że przyczaił się i czeka.
8. Czosnek główkowaty, jakiś marketowy zakup, nawet nie zapisałam.
Wykopałam w zeszłym roku, przetrzymywałam w doniczce i mój Tedi się nimi zainteresował skutecznie.
Ale to roślinki wytrwałe i widocznie wszystkiego nie wykopałam, bo nadal są w tym miejscu.
Do przesadzenia, bo to miejsce jest w cieniu i w hostach.
koniec