U nas dzisiaj od rana sypie śnieg. Niby jest tylko "0" ale nie topnieje. Usypało już całkiem sporo, to chyba największe opady w tym roku. Mimo tego poszłyśmy z siostrą na spacer po lesie. Było cudnie. Zero wiatru i świat jak z bajki.
Taka była u sąsiadki blokowej, i się ze mną podzieliła korzonkiem. Ale było już późno do ogrodu, to wsadziłam do doniczki na balkon, a teraz wegetuje na parapecie. Może z tego mikrusa coś wyjdzie.
O fakt, piękny. I piękniejszy od drenia zimą . A wiesz, że ja żadnego klonu palmowego nie mam. Jak zaczęłam się nimi interesować to już miejsca w ogrodzie nie miałam. Ale marzył mi się.
A teraz mam nowy areał i na pewno go kupię i gdzieś posadzę
Dom posprzątany i nawet jedną rabatę wygrabiłam i nawet psychicznie odpoczęłam przy tym
W lasku jest duzo bylin - funki, tawułek, parzydła, fiołki, paprocie - których teraz nie widać...
Dołoże im jeszcze świecznice i rodgersje a z krzaczków hortensje
Donice oczywiście że będą malowane za kilka dni, na biało lub beżowo, jeszcze nie wiem