A cebulowe wciąż czekały na posadzenie.
I to zarówno te nowo zakupione (ach te wyprzedaże

) oraz wykopane latem z ogrodu z poprzedniego sezonu. Zła byłam na siebie, że niektóre tulipany wykopałam bo w ten sposób dodałam sobie mnóstwo prace zarówno w lipcu przy wykopywaniu ale i teraz gdy czekały na wsadzenie

Niestety po powrocie z pracy zapadał już zmierzch – zostawały więc na sadzenie tylko weekendy. Spora część tulipanów została wsadzona w górną zagospodarowaną już część skarpy a resztę poupychałam to tu to tam
Duża część tulipanów powędrowała do donic i została zakopcowana w dolnej części skarpy a część została wsadzona w wiklinowe kosze i spore naczynia ocynkowane. Te trafiły w grudniu do nieogrzewanego domku gospodarczego. Mam nadzieję, że przeżyją i wiosną będą cieszyć oko
Krótka inwentaryzacja cebulowych

Jak przeliczyłam wsadzone nowo zakupione cebule to : 301 tulipany, 44 hiacynty, 339 czosnki, 270 inne - razem 954 cebule.
Oczekujących wykopanych cebul było co najmniej z 200. Sama jestem w szoku
I ku pamięci i ewentualnej identyfikacji wiosennej spis cebulowych

Liczby w lewym górnym rogu to ilość danej odmiany (choć może być ich ciut więcej i również inne bo zdarzyło mi się spotkać cebulki w B. na totalnej wyprzedaży - po 0,99 zł i coś tam sie skusiłam zakupić

)
i te wykopane w lipcu - niestety niektóre wypuściły już kiełki