Moje róże także mają zielone liście, chyba to norma taka.. Śniegu podobnie, widziałaś, troszkę się zabieliło, może trochę więcej, ale ochrona przed mrozem żadna i to mnie martwi.
Ja mam z cisa, ale to wersja dla cierpliwych, taki okaz musi rosnąć co najmniej 30 lat Ja swoje już kupiłam dość wysokie, ale były krzywe. Kilka lat trwało wyrównywanie
Stożka można zrobić ze wszystkiego, z buka, graba, świerka, jodły. Wtedy od razu masz wysoki okaz.
Polecam mocniejsze przycięcie, właśnie dlatego, że lepiej się zagęszcza. Te, które nie przycięłam tak mocno od razu, w następnym sezonie poprawiałam. Nowe przyrosty były tylko na końcach.
Fotka z 2012r, one były już rok wcześniej jeszcze mocniej przycięte, bardzo fajnie rosną, może słabo widać ale nie mogę znaleźć lepszego.
Ponieważ nie znam odpowiedzi na to pytanie, zamieszczam je tutaj, może wiecie jak Ania może sobie poradzić z problemem?
Cytuję:
Mam problem ze srokami.Zamieszkały bardzo blisko naszego ogrodu. Jestem załamana. Poniszczone mamy domki dla owadów,porozwalały całe wydłubując murarki,nawet siatki nie pomogły.
Dobierały się do gniazd małych ptaszków, niszczyły te gniazda. Zauważyłam,że ptaszki małe nie przylatywały do naszego ogrodu jak miało to miejsce wcześniej bo sroki w nim się rozpanoszyły (jest to para).
Przesiadują jakieś 10 metrów od naszego ogrodu na sośnie ale rejon do penetrowania to właśnie nasz ogród.Jak założyłam karmniki z nasionami,kulkami to żadnego małego ptaszka nie było tylko te dwie sroki pilnowały terenu.Ja wiem,że to prawo przyrody ale ja chcę znów mieć małe ptaszyny u siebie.Mam bardzo dużo przeróżnych poidełek,dbam o te małe ptaszynki ale w tym roku to bardzo smutno u nas było,latały tylko te dwie wściekłe sroki przeganiając maluszki.
Nawet moja Sunia przed nimi ucieka. Może znasz jakiś sposób by je przepłoszyć.Doczytałam, że jak są sroki to małych innych ptaszków nie będzie, będą omijać teren gdzie są sroki. I tak jest u nas. Załamka.
Wiem o tym dobrze Danusiu, ale nie ma takiej opcji - rodzice rządzą Jak mówię, że to brzydkie, to oni, że jak będę mieć swój ogródek to będę dyktować co i jak Więc palisada brzydal musi zostać, ale chciałabym ją jakoś zasłonić - to płożące jałowce też mi się nie podobają i tak myślę co można by było posadzić przy brzegach, żeby się rozrosło i zasłoniło. Ostry kancik będzie przy nowej rabacie - ogrodowiskowej z hortensjami.
W tak dużym ogrodzie bardzo ważne są drzewa liściaste. Posadź chociaż ze dwa duże, okazałe, żeby widać było je Wysokie, na pniu, nie patyczki. Zobaczysz zmianę. Wprowadzą też mikroklimat, jakieś proporcje, wysokość.
dziękuję za wypowiedź, będę uważać żeby nie dac się nabić w butelkę.
widzę jednak, że będzie problem ze znalezieniem i zakupem ok. 20 sztuk w Małopolsce. Przez Internet może było by łatwiej ale przesyłka kosztowałaby pewnie drugie tyle.
postanowiam pójsc za Twoją radą. W jdenym z artykułow pisałaś, że zamiast w ogodzenie lepiej zainwestować w obsadzenie. Zamiast droższego płotu założymy siatkę a pieniązki zainwestujemy w rosliny do odsadzenie ogrodzenia.
co prawda jeszcze czas zanim mrozy minął i będzie można sadzić ale już od jesieni rozglądam się za serbami i ogólnie u nas to chyba jeszcze mało popularna odmiana świerka. dzwoniłam już w kilkanaście miejsc i kiedy pytam o świerk serbski to słysze, że jakieś tam świerki są ale czy serbskie to trudno powiedzieć... no wiec nie zadawalam się "jakimiś' świerkami i szukam dalej serbów....
Danusiu bardzo chętnie bym odpoczywała ale inne przyczyny ten odpoczynek uczyniły ciężkim psychicznie. Jednak choroba bliskiej osoby to jest coś na co nie można się przygotować..