O tak! Dobrze jest zachować w sobie coś z dziecka, twórczą radość z byle czego ale Ty to wiesz
Dzięki Nicola Do lawendy użyłam ukorzeniacza właśnie, o miodzie nie słyszałam, podoba mi się ten sposób, tym bardziej, że mam swój, a co myślisz o rozcieńczonym do podlania?
Zanurzała łodyżki w czystym miodzie czy rozcieńczonym?
Uprzejmie donoszę, że szklarenka okienna została zniesiona ze strychu, zainstalowana i pracuje na razie na pół gwizdka
Kilka odmian papryczek z pierwszymi listkami, trochę kwiatowych, skorzonera (może wyjdzie a moze nie) i fasolnik egipski, z tym to chyba za wcześnie, bo przez 2 dni urósł jak szalony.